Poznań: Spóźniają się wypłaty pieniędzy za pomoc uchodźcom. Dlaczego?

Plac Kolegiacki - Poznań fot. Sławek Wąchała

Wojna na Ukrainie trwa już trzeci miesiąc, a poznaniacy, którzy przyjęli Ukraińców do swoich domów, nadal nie dostali rządowej zapomogi w wysokości 40 zł dziennie. Wypłaty prowadzi Urząd Miasta Poznania, który przyznaje, że… skala zaskoczyła urzędników.

Jak informuje Radio Poznań, zdaniem urzędników podobne problemy są we wszystkich dużych miastach, bo w żadnym z nich nikt się nie spodziewał, że pomoc Ukraińcom będzie się odbywała aż na taką skalę. Samorządy mają na wypłatę tych pieniędzy 30 dni, ale rzadko kiedy udaje się dotrzymać tego terminu. I nie mówimy tu o opóźnieniach w rodzaju tygodnia czy dwóch. Wiele osób, które przyjęło ukraińskie rodziny na początku wojny, czyli w lutym, jeszcze nie dostało pieniędzy. Te rodziny zdążyły już się usamodzielnić i wyprowadzić – a pieniędzy za pomoc nadal nie ma.

Jak powiedziała Radiu Poznań Renata Murczak, dyrektor Biura Spraw Lokalowych UMP, samorząd bardzo się stara realizować wypłaty na czas, ale trudno to zrobić w sytuacji nagłej. Dyrektor zwróciła uwagę, że na początku nie było wiadomo, ile osób w ogóle się zgłosi po to świadczenie, a skala pomocy Ukraińcom okazała się znacznie większa niż ktokolwiek przypuszczał i urząd po prostu nie wyrabia się z rozpatrywaniem wszystkich napływających wniosków. Okazało się też, że przez pierwszych 10 dni trwania programu urzędnicy w ogóle ich nie rozpatrywali, bo nie było jeszcze systemu informatycznego do ich obsługi.

W przyszłym tygodniu, by przyspieszyć wypłaty, do biura zostanie oddelegowanych kolejne sześć osób, by pomogły rozpatrywać wnioski. Obecnie zajmuje się tym dziesięciu urzędników i to za mało, bo poznaniacy złożyli prawie 4 tysiące wniosków. Dotąd udało się rozpatrzeć 700 z nich. Zdarza się, że wnioski zawierają błędy, co wydłuża czas ich rozpatrzenia, a przecież trzeba także weryfikować dokumenty potwierdzające dane zawarte we wniosku.

Rząd planuje uruchomienie w najbliższych dniach centralnego systemu i oprogramowania do rozpatrywania tych wniosków i ich weryfikacji – a także po to, by uniknąć sytuacji kilkakrotnych wypłat za tego samego uchodźcę, co obecnie jest możliwe. To dobra wiadomość – ale oznacza kolejne opóźnienia. Bo przecież trzeba będzie personel przeszkolić w obsłudze nowego systemu, a to także będzie musiało potrwać…