Zima dzieci ferie fot. Sławek Wąchała

Poznań: Spadł śnieg. To gdzie na górkę?

Porządny śnieg nie padał w mieście od lat i rodzice mogą nie wiedzieć, gdzie się z dzieckiem wybrać na górkę. Na szczęście do wyboru jest nie tylko Grolman i Teatralka.

Nasza Użytkowniczka pani Anna jest świeżą mieszkanką Jeżyc. W dodatku mieszkanką z dwójką małych dzieci, z którymi chętnie poszłaby gdzieś na sanki.
“Z czterolatkiem i pięciolatkiem nie bardzo mam siły i czas na odkrywanie okolicy, a przy Mylnej mieszkamy tu dopiero od pół roku” – napisała do nas. – “W zasięgu spaceru odkrywałam tylko kolejne kamienice i żadnej górki dla dzieci. Gdzie najlepiej wybrać się na sanki?”

Z ulicy Mylnej zdecydowanie najbliżej jest na Teatralkę, ukochaną górkę wszystkich poznańskich dzieci. To górka przy Moście Teatralnym, ze zjazdem do parku Wieniawskiego. W drugą stronę, chociaż to już dłuższy spacer, warto się wybrać na Golęcin, gdzie nad stawem jest kolejna górka, można też spróbować zjazdu leśnymi ścieżkami nad jezioro Rusałka, a po drodze zaliczyć spacer przez piękny, zimowy park Sołacki.

A dokąd mają się wybrać dzieci z innych dzielnic? Poznańskie osiedla mają tę zaletę, że w zasadzie na każdym jest co najmniej jednak górka do zjeżdżania – i tu uprzywilejowane są maluchy z osiedli na Winiarach i Winogradach oraz na Ratajach, gdzie górki są na każdym osiedlu, a dodatkowo ratajskie osiedla nad Wartą mają trasy do zjeżdżania w nadwarciańskim parku. Oczywiście nie można nie wspomnieć o urokach Malty, gdzie też górek nie brakuje, chociaż sam stok jest zamknięty dla narciarzy – i Cytadeli, gdzie miejsc do zjeżdżania także nie brakuje.

Mieszkańcy Grunwaldu mają do wyboru górki w Lasku Marcelińskim, mogą też się wybrać do parku Kasprowicza, gdzie tłumnie przychodzą dzieciaki z Łazarza. Wilda ma do wyboru albo Grolmana, czyli górkę w parku Drwęskich – albo górkę w parku Jana Pawła II, od strony targu kwiatowego. Ponieważ park Drwęskich jeszcze nie został oddany do użytku po remoncie, to pozostaje górka w parku Jana Pawła II, na szczęście spora. Stare Miasto chodziło na Grolmana, ale teraz do wyboru mają w zasadzie głównie Cytadelę. Na szczęście ze względu na to, że górek jest tam sporo – każdy miłośnik zjeżdżania będzie się mógł poczuć usatysfakcjonowany.

Na Strzeszynie Greckim, gdzie jest wielu nowych mieszkańców, można pozjeżdżać z górki w parku Owidiusza, ale oczywiście wybrać się też na dłuższy spacer nad jezioro Strzeszynek, gdzie po drodze górek też nie brakuje. Z kolei z nowych osiedli na Nadolniku i Głównej najbliżej jest na górkę w wyremontowanym parku ks. T. Kirschke nad rzeką Główną.

Górek do zjeżdżania więc w Poznaniu nie brakuje, choć do niektórych trzeba kawałek dojść. Ale kiedy weźmie się pod uwagę ogromną radość dzieci z zabawy na śniegu – naprawdę warto.

5 2 votes
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze