Rafał Trzaskowski 12 fot. S. Wąchała.

Poznań: Setki ludzi na spacerze z prezydentem Trzaskowskim

Okrzykami i wiwatami powitali poznaniacy Rafała Trzaskowskiego, który postanowił wybrać się na spacer na plac Wolności. – Rafale, musisz! – zawołał prezydent Jacek Jaśkowiak, kiedy poznaniacy skandowali “Rafał, Rafał”.

Prezydent Poznania podczas tego spaceru objawił swój talent showmana, o co nikt go nie podejrzewał, przedstawiając poznaniakom Rafała Trzaskowskiego, na wypadek gdyby ktoś ze spacerujących jeszcze go nie znał albo nie rozpoznał. Rafał Trzaskowski jest z wizytą w Poznaniu z okazji trzydziestolecia samorządu, a Poznań, jak wiadomo, ma i w samorządności, i w walce o wolność długie i chwalebne tradycje.

To zresztą przypomniał prezydent Warszawy i kandydat na prezydenta RP rozpoczynając swoje przemówienie od cytatu z Ignacego Jana Paderewskiego: “Każdy człowiek powinien zdawać sobie sprawę z faktu, że dobre i trwałe wyniki osiągnąć można jedynie drogą krótkich, lecz ciągłych, codziennych wysiłków”. Jego zdaniem kto jak kto, ale poznaniacy to doskonale rozumieją.
– Dzisiaj w Polsce potrzebna jest zmiana, ale trzeba ją zacząć od siebie, krok po kroku – mówił prezydent Trzaskowski. – Trzeba ją zacząć od odbudowania więzi między ludźmi, między Polakami. Zostawmy tych polityków, którzy się kłócą, samym sobie. Dziś jest potrzebna pokora i ciężka praca, aby się zastanowić nad tym, co nas łączy.

Prezydent Trzaskowski przypomniał wydarzenie ze swojej młodości, gdy zaangażował się w walkę o wolną Polskę, w pierwsze wolne wybory w 1989 roku.
– Nosiłem plakaty z Lechem Wałęsa i Jackiem Kuroniem, ale także te z Lechem Kaczyńskim, bo wtedy umieliśmy być razem – mówił Rafał Trzaskowski. – Bez zaangażowania społecznego i bez silnego samorządu nigdy nie będziemy silnym, nowoczesnym społeczeństwem.

Silni prezydenci to tacy, którzy potrafili wznieść się ponad swoje środowisko polityczne, jak Aleksander Kwaśniewski czy właśnie Lech Kaczyński.
– Ja na niego głosowałem – mówił. – Gdy bronił Gruzji przed atakiem Rosjan pamiętam, jak byłem z niego dumny.

Trzaskowski powiedział też, że jego przeciwnicy postawili jedną dobrą diagnozę z tych 30 lat: że nie wolno nikogo zostawić, a słabszym trzeba pomóc. Za receptę na to uznali program 500 plus, ale to jest słuszny program, tylko że niestety nie towarzyszyło temu wzmocnienie państwa. – Ojczyzna została dramatycznie osłabiona, co dało się wyraźnie zauważyć w czasie pandemii. Naruszono też to, co święte: autorytet Rzeczpospolitej Polskiej. Na to nie możemy pozwolić – wołał Trzaskowski, a spacerujący po placu poznaniacy odpowiadali mu okrzykami aprobaty.

Poznaniacy usłyszeli też całkiem sporo komplementów na swój temat, których chyba nigdy dotąd nie wygłosił przybysz z Warszawy.
– I to jest nasza siła – wasza siła – powiedział, mając na myśli poznański samorząd. – To wasz wspaniały prezydent Jacek Jaśkowiak, ale to przede wszystkim wy, poznaniacy, którym zawsze trochę zazdrościmy, że zawsze sobie poradzą i nigdy się nie poddają.

Jako przykład takiego właśnie poznaniaka, a raczej poznanianki, podał Aleksandrę Banasiak, bohaterkę Poznańskiego Czerwca, która również przyszła na spacer na plac Wolności.
– Tacy są poznaniacy! – podsumował Rafał Trzaskowski. – Twardzi, z kręgosłupem, którzy zawsze pomagają słabszym.

Jednak zwrócił uwagę, że ostatnio po lekarzach, kobietach, nauczycielach i sędziach także i samorządowcy znaleźli się na celowniku. To im są obcinane pieniądze, niszczone plany, uniemożliwiana praca.
– Przyszedł czas powiedzieć “dość” – mówił prezydent Trzaskowski, a poznaniacy w odpowiedzi skandowali “Rafał, Rafał”. – Kogo jak kogo, ale poznaniakom nie trzeba mówić, jak powiedzieć “dość” złym rządom i opresji. Do dziś was podziwiamy za Powstanie Wielkopolskie. Dzisiaj przyszedł czas powiedzieć “dość” władzy, której nikt nie patrzy na ręce. Dzisiaj staję przed wami, żeby powiedzieć głośno i wyraźnie: mamy tego dość! Rzeczpospolita potrzebuje silnego, niezależnego prezydenta. I to mogę wam obiecać: całkowitą niezależność. Władza musi być dla ludzi, nie ludzie dla władzy, Monopol władzy służy tylko władzy i dlatego nie powinno być tego monopolu.

Rafał Trzaskowski zastrzegł też, że nie zamierza być prezydentem w ciągłej opozycji do rządu, bo prezydent z rządem powinien współpracować, wspierać go, jak choćby przy negocjacjach o pomoc z Unii Europejskiej, o której rząd mówi, że będzie, ale tak naprawdę negocjacje w tej sprawie jeszcze się w ogóle nie zaczęły, a nie wszystkie kraje członkowie popierają tę propozycję. Ale prezydent nie powinien też pozwalać na zawłaszczanie państwa i robienie interesów na cudzej biedzie.

– Dziś możemy się zebrać po to, żeby nie protestować, ale żeby razem wspierać pozytywny program, razem do przodu – zakończył Rafał Trzaskowski. – Ja dam z siebie wszystko i jak was widzę, wy też dacie z siebie wszystko. Idźcie, zwyciężymy!

Lilia Łada

2
Dodaj komentarz

avatar
rolnik
rolnik

PiS to Sanacja Bis

MarcinWerner
MarcinWerner

Jaki prezydent. Może będzie ale nie jest