Poznań. Scena nad Rusałką: Pepe i Baasch dali czadu! (ZDJĘCIA)

Scena nad Rusałką Baasch fot. Sławek Wąchała

Kto kocha muzykę elektroniczną i sentymentalne nawiązania do lat 80. – obowiązkowo musiał być na tym koncercie. A jeśli nie był – dużo stracił!

Przypomnijmy, że Pepe to producent muzyczny związany z U Know Me Records, a jego live acts można usłyszeć w niejednym klubie czy na festiwalu – gościł między innymi na Enea Spring Break, Open’er Festival czy Late Summer Festival.

I trzeba przyznać, że w plenerze tej muzyki słucha się wyjątkowo dobrze. Wyrazisty, ale nie nachalny bit świetnie współgra z otoczeniem, a dźwięki odległych rozmów, brzęk kieliszków czy śmiech dzieci stanowią idealne uzupełnienie tej muzyki. Rap i house występuje tu w wersji łagodnej i ci, którzy nie lubią tego rodzaju muzyki, mogą ze zdziwieniem odkryć, że jednak są takie jej wersje, które mogą się podobać.

O Baaschu mówi się, że to jeden z najbardziej oryginalnych artystów na polskiej scenie electro – i z pewnością jest oryginalny, jednak co do zaklasyfikowania jego muzyki jako electro można mieć pewne wątpliwości – bo to nie ona tu dominuje, a stanowi jedną ze składowych udanej, profesjonalnej i harmonijnej całości. Sporo tu fascynacji wczesnymi latami 80., umiejętnie i oryginalnie przetworzonymi, ale jest też i czysto rockowa energia, co daje naprawdę ciekawy i niebanalny efekt. Doskonałe wyważenie, dobry głos, muzyczny profesjonalizm i ten dar nawiązywania kontaktu z publicznością – wszystko to sprawiło, że koncert Baascha zdecydowanie był czymś, co warto było usłyszeć.

Kto nie był – niech żałuje i ma nadzieję, że Baasch jeszcze nie raz przyjedzie do Poznania.

Organizatorem cyklu koncertów na Scenie nad Rusałka jest Fundacja Pogoda. Portal TenPoznan.pl jest patronem medialnym cyklu.

Podziel się: