Poznań: Sarna uwięziona w forcie. I uratowana!

Połączone wysiłki społeczników, strażników miejskich i nawet specjalistów z zoo pozwoliły uwolnić sarnę, która wpadła do fosy fortu na Starołęce i nie umiała z niej wyjść.

Jak raportuje Fundacja Viva!, zgłoszenie o uwięzionej sarnie wolontariusze otrzymali w środę wieczorem. Próbowali przegonić ją do bramy, by wyszła na wolność, ale przerażone zwierzę nie dało się skierować we właściwą stronę. Później zrobiło się ciemno i akcję trzeba było przełożyć na następny dzień.

– Na tym etapie wiedzieliśmy, że nie możemy ryzykować pozwalając jej dalej obijać się o ściany w panice – opowiadają wolontariusze Vivy!. – Szczególnie że niedługo mogło być ciemno. Ściągnęliśmy pomoc, siedzieliśmy na telefonie, kupiliśmy ogromną folię budowlaną i zbudowaliśmy z niej prowizoryczną ścianę. Zoo Poznań wysłało do nas specjalistę, w międzyczasie poprosiliśmy Straż Miejską Miasta Poznania o wsparcie. Udało nam się nawet znaleźć miejsca, które byłyby gotowe przyjąć sarnę na czas potrzebny na dojście do siebie i wyleczenie ewentualnych uszkodzeń fizycznych.

Na szczęście wszystko skończyło się dobrze i pomoc medyczna dla sarny nie była potrzebna. Następnego dnia do wolontariuszy dołączyły posiłki, między innymi osób zajmujących się fortem i strażników miejskich. Dzięki nim udało się przegonić zwierzę bliżej bramy, a po godzinie była poza fosą, w lesie.

Wolontariusze Vivy! podziękowali wszystkim pomagającym: ze straży miejskiej, zoo, forciarzom z Urbex Poznań i Heksa Urbex.
– W obliczu niekorzystnych zmian dla zwierząt w związku z przyjętą przez sejm specustawą ASF, w Poznaniu udało się w niesamowitej akcji ratunkowej ocalić chociaż jedno życie: sarny, uwięzionej w fosie fortu na Starołęce – podsumowują. – Jednakże wiadomo, że nie jest to pierwsze zwierzę, które znalazło się w takiej sytuacji. Nieogrodzona fosa fortu stanowi niebezpieczną pułapkę dla zwierząt. Drugą kwestią pozostaje cały czas brak odpowiednich metod postępowania ze strony miasta, kiedy zachodzi potrzeba ratowania dzikich zwierząt. Otwiera do pole do dyskusji, którą będziemy chcieli podjąć m.in. z władzami miasta w tym temacie.

Viva!, el

Wczoraj dostaliśmy zgłoszenie o sarnie, która wpadła do fosy jednego z poznańskich fortów. Nasi wolontariusze próbowali ją przegonic w stronę bramy prowadzącej na dziedziniec i dalej do kolejnej bramy do lasu. Niestety przez późną porę i panujący mrok nie udało się jej wydostać, ani złapać. Dziś większymi siłami, przy wsparciu osób znających forty przegoniliśmy ją z znacznie bardziej sprzyjający nam teren. Po godzinie była poza fosą! Na tym etapie wiedzieliśmy że nie możemy ryzykować pozwalając jej dalej obijać się o ściany w panice. Szczególnie że niedługo mogło być ciemno. Ściagneliśmy pomoc, siedzieliśmy na telefonie, kupiliśmy ogromną folie budowlaną i zbudowaliśmy z niej prowizoryczna ścianę. Ktoś musiał ocenić stan zwierzęcia. Zoo Poznań Official Site wysłało do nas specjalistę, w międzyczasie poprosiliśmy Straż Miejska Miasta Poznania o wsparcie. Udało nam się nawet znaleźć miejsce które byłyby gotowe przyjąć sarnę na czas potrzebny na dojście do siebie i wyleczenie ewentualnych uszkodzeń fizycznych. Były emocje, była adrenalina i było już prawie ciemno. Po kolejnej półtorej godzinie udało się! Dzięki wspaniałym umiejętnościom strażniczki miejskiej, przy wsparciu odważnego znawcy fortów i po szybkiej ocenie zdrowia wykonanej przez pracownika zoo udało się zwrócić sarnę do lasu. Dziękujemy bardzo Poznańskiemu Zoo i Straży Miejskiej. Dziękujemy forciarzom z URBEX Team Poznań i Heksa Urbex i osobom dla których sarna mogła tego popołudnia być najważniejszą istotą na świecie.

Opublikowany przez Viva Akcja dla zwierząt – Poznań Czwartek, 16 stycznia 2020

 

3
Dodaj komentarz

avatar
M
M

Brawo dla osób biorących udział w akcji ratunkowej!

Dawid Kulczak
Dawid Kulczak

Porażka..

Leszek Bąk
Leszek Bąk

A co ma do tego Rawelin I na Cytadeli, który jest na zdjęciu?