Smog w Poznaniu fot. UMP

Poznań: Samochodów mniej – a powietrze wcale się nie poprawia

Czujniki od kilku dni pokazują w Poznaniu stan powietrza średni. Dla kierowców i posiadaczy samochodów to argument, że nie oni są głównymi sprawcami zanieczyszczenia powietrza, bo przecież aut jeździ teraz znacznie mniej. Ale czy rzeczywiście tak jest?

Przyjrzyjmy się wskaźnikom. Wszystkie, poza oczywiście miejskim systemem, według którego powietrze w Poznaniu jest nieustająco dobre, pokazują stan powietrza, który można by określić jako średni. Bo zanieczyszczenie jest, ale niezbyt duże. Dziś na przykład czujniki Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska pokazywały stężenie PM 2.5 – 40 μg/metr sześcienny (to 160 proc. normy), a PM 10 – 59 μg/metr sześcienny (118 proc. normy).

Czy to rzeczywiście dowód na to, że nie samochody zanieczyszczają powietrze?

Zdecydowanie nie. Przede wszystkim pyły PM10 oraz PM2,5 są emitowane przez przestarzałe piece, a nie samochody. Ich rosnący poziom oznacza, że nadal mamy za dużo starych i nie do końca sprawnych pieców w mieście. I to one najbardziej zanieczyszczają powietrze – i to w tak dużym stopniu, że zanieczyszczenia produkowane przez samochody są praktycznie niezauważalne, jak to właśnie teraz widać.

Stąd też i działania miasta – program Kawka Bis – które są nastawione właśnie na likwidację tego, co nam najbardziej zanieczyszcza powietrze. Niestety, sądząc z tego, że władze Poznania własnie ogłosiły drugi nabór do programu Kawka Bis, program nadal nie jest doceniany przez poznaniaków ze starymi piecami. A miasto nadal nie ma specjalnie wiele instrumentów, by zmusić posiadacza takiego pieca do jego wymiany. Oczywiście, może go kontrolować, może go karać mandatami do 500 zł. Ale jak widać po stanie powietrza i po stanie zainteresowania programem Kawka Bis – nie jest to zbyt skuteczne.

Lilia Łada

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
8 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze