Poznań: Sąd uniewinnił aktywistów, którzy blokowali homofobiczną furgonetkę. „To było obywatelskie zatrzymanie”

sąd okręgowy

Poznański sąd zadecydował o uniewinnieniu aktywistów, którzy zablokowali przejazd homofobicznej furgonetki przez miasto. Sąd uznał, że oskarżeni nie blokowali ruchu, ale dokonali obywatelskiego zatrzymania.

Oskarżenie twierdziło, że osoby, które zatrzymały furgonetkę oklejoną homofobicznymi hasłami w sierpniu ubiegłego roku, złamały prawo, ponieważ blokując przejazd furgonetki zablokowały także ruch na drodze. Jednak z materiału dowodowego wyraźnie wynikało, że ruch nie został zablokowany, bo jeden pas jezdni był wolny. Ruch utrudniła dopiero… policja, zatrzymując aktywistów na jezdni. Społecznicy domagali się ukarania kierowcy furgonetki mandatem – policja wręczyła kierowcy mandat, ale wystawiła go także aktywistom za blokowanie jezdni. Ponieważ aktywiści mandatu nie przyjęli, sprawa trafiła do sądu – a sąd ich uniewinnił.

Zdaniem sądu było to obywatelskie zatrzymanie samochodu szerzącego homofobiczne hasła, takie jak twierdzenie, że lobby LGBT+ chce uczyć kilkuletnie dzieci masturbacji i zgody na seks, a geje adoptują dzieci, by je gwałcić. Dlatego sąd zdecydował o uniewinnieniu trójki oskarżonych.

Przypomnijmy, że pierwszy wyrok w sprawie obywatelskiego zatrzymania furgonetki przez innego obywatela zapadł rok temu – także uniewinniający. Mężczyzna zatrzymał samochód, bo przeszkadzały mu nadawane z niego głośne komunikaty.

Źródło: Gazeta Wyborcza