Róża Łakatosz fot. FB D. Łakatosz

Poznań: Romską artystkę wyproszono z MTP. Bo jest Romką

Podczas “Bałkańskiej Randki w Poznaniu” Różę Łakatosz, romską poetkę, która przyszła na kurs tańców bałkańskich, oskarżono o grzebanie ręką w jedzeniu i wyproszono z targów. Epitet “cyganicha” był jednym z łagodniejszych, które usłyszała od personelu MTP…

Róża Łakatosz to poznańska i romska znana poetka. Można ją spoikać na wielu imprezach artystycznych, działa też przy promowaniu kultury romskiej. Z tego właśnie powodu pojawiła się na “Bałkańskiej Randce w Poznaniu”, która odbyła się miesiąc temu na MTP.

Na miejscu umówiła się ze znajomymi, miała też ze sobą w torbach rzeczy do tańca. i właśnie te torby wzbudziły podejrzliwość ochrony pawilonu 3, w którym odbywała się impreza. Poetka usłyszała, że ma natychmiast wyjść. Jest usunięta z imprezy, bo wsadzała rękę do pojemników degustacyjnych i należy do bandy, która na dworcach wyjada ludziom z talerzy…

W sprawie pani Róży próbowali interweniować jej znajomi, ale ochroniarze poradzili im, żeby się z nią nie zadawali, bo inaczej będą mieli poważne kłopoty. W końcu sama zainteresowana wezwała policję. Ale policjanci, po wysłuchaniu wersji ochrony, stwierdzili, że za wejście do pawilonu zaraz po wyrzuceniu i zrobienie bałaganu (pani Róża wyłożyła ze swoich toreb rzeczy na stół, żeby pokazać, że niczego nie wyniosła. Miała tam tylko sweter, torebkę i chusty do tańca) należy się jej mandat.

Znajomi próbowali pomóc pani Róży, powiedzieć, kim ona jest i wyjaśnić sytuację – ale zostali poproszeni przez policję, żeby się nie wtrącali. Ostatecznie policjanci poinformowali panią Różę, że może wejść na targi, ale tylko dlatego, że jest z rodziną, bo w ogóle to ma całkowity zakaz wchodzenia na MTP.

Sprawę nagłośnił na swoim profilu FB syn pani Róży, Delfin Łakatosz. Ona sama zgłosiła tę sprawę Stelli Gołębiewskiej, Pełnomocniczce Prezydenta Poznania do spraw polityki równościowej. Pełnomocniczka poprosiła o wyjaśnienie sprawy Przemysława Trawę, prezesda MTP.

Skutkiem wyjaśniania był list z przeprosinami, który prezes Trawa wysłał do Róży Łakatosz. Czytamy w nim między innymi, że “Z przykrością przyjęliśmy informację o incydencie, który miał miejsce na początku października. Wyrażamy żal i nadzieję, że podobne sytuacje nigdy nie będą miały miejsca w przyszłości. Zasady zachowania naszych pracowników wobec wystawców, zwiedzających i innych kontrahentów są określone w Regulaminie pracy. Aby przypomnieć o obowiązujących zasadach dotyczących równego traktowania, wytyczne dot. zasad i pożądanych zachowań obowiązujących na Międzynarodowych Targach Poznańskich, otrzymają ponownie także firmy współpracujące”.

Miejmy nadzieję, że podobne wytyczne dostaną także poznańscy policjanci. Jednak żadne przeprosiny nie zmienią smutnej prawdy zawartej w słowach Delfina Łakatosza: “Dlaczego w Polsce dzieją się tak idiotyczne sprawy? Dlaczego osądzamy innych po wyglądzie, ubraniu czy kolorze skóry.. XXI wiek, a czuję się tu jak w średniowieczu!”

el

Dodaj komentarz

avatar