Jacek Jaśkowiak

Poznań: Recepta na zwalczenie koronawirusa? Okrągły stół i systematyczna praca

W ten sposób, zdaniem prezydenta Jacka Jaśkowiaka, zwalczymy w Poznaniu skutki pandemii koronawirusa. Bo liczą się konkretne działania, a nie populistyczne deklaracje polityczne, z których nic nie wynika.

Prezydent Jacek Jaśkowiak jak zawsze zaczął od raportu. Do szpitala miejskiego przy ulicy Szwajcarskiej przyjęto od 16 marca 680 osób. Wczoraj zostało przyjętych 26 osób, wypisanych 18. Obecnie w szpitalu przebywa 173 pacjentów, w tym 128 z wynikiem pozytywnym. W szpitalu wykonano też 85 testów. Do dziś zmarło 37 osób. Jest też 83 chorych, którzy są w stanie na tyle dobrym, że nie muszą przebywać w szpitalu.

– To widać, że tendencja jest niestety wzrostowa – mówił prezydent. ale też chciałbym, że to są osoby przywożone do nas z całego województwa, to jest ten najważniejszy szpital na terenie województwa wielkopolskiego.

Jest też 13 osób chorych spośród personelu medycznego szpitala przy ulicy Szwajcarskiej. To o jedną więcej niż wczoraj. Pozytywny wynik testu wyszedł u jednej z ratowniczek medycznych.
– W szpitalach w Poznaniu nie mamy informacji o nowych zakażeniach w innych placówkach medycznych – powiedział. – Sytuacja jest pod kontrolą.

Prezydent powiedział też, że rozmawia z kolejnymi przedsiębiorcami, z samorządowcami z Wielkopolski, i ma nadzieję, że wkrótce do szpitali dotrą kolejne zakupy. Wspomniał też o spotkaniu w formule okrągłego stołu, w którym brali udział radni z różnych klubów i Bartosz Guss, zastępca prezydenta. Spotkania będą kontynuowane.
– Staramy się w tych trudnych warunkach wsłuchiwać w głos mieszkańców – wyjaśnił prezydent. – Wyjaśniliśmy sobie szereg kwestii i wyznaczyliśmy kierunki działania. Są oczywiście elementy sporne, były propozycje, by wstrzymać się z pewnymi inwestycjami, w szczególności z renowacją płyty Starego Rynku, ale tu jesteśmy zdeterminowani, to jest wizytówka Poznania, to jest nasze dziedzictwo. I być może się mylę, ale o ile ja rozumiem biznes, to spodziewam się w najbliższych tygodniach, miesiącach pewnej zmiany na rynku usług prac budowlanych: zakładam, że ceny ulegną obniżeniu.

To kolejny argument, zdaniem prezydenta, przemawiający za tym, by prace kontynuować – poza tym, że w spowolnieniu gospodarczym, jakie nadejdzie po pandemii, każda inwestycja będzie miała ogromne znaczenie dla rynku pracy.

Sam pomysł wprowadzenia rozmów w formule okrągłego stołu  – tu o tym informowaliśmy – zyskał uznanie prezydenta. Rozmowa została jego zdaniem pokierowana merytorycznie, a osoby uczestniczące przyjęły argumentację i działania władz miasta, lepiej je też zrozumiały.
– To pozwoli nam unikać takich ruchów populistycznych, takich zagrań, których ja w polityce bardzo nie lubię – wyjaśnił. – Że ktoś proponuje, żeby to zamknąć czy tamto, kogoś zwolnić i tak się potem składa, że ktoś z polityków może dzięki temu na chwilę zabłysnąć. Ale to nie tędy droga. Musimy taką systematyczną pracą przejść przez ten kryzys.

W trudnej sytuacji finansowej są placówki kulturalne i poznańskie zoo, które przecież nie otrzymują wpływów z biletów, które stanowiły znaczącą część ich budżetów. I te budżety będa musiały być przekonstruowane. Ale Jacek Jaśkowiak powiedział też, że władze miasta wykorzystują okres, gdy Poznań jest w zamknięciu, a ruch samochodowy dużo mniejszy, do przeprowadzenia szeregu inwestycji, które wcześniej miały być bardziej rozciągnięte w czasie. Przykładem może być tunel w ciągu ulicy Czechosłowackiej, który miał być remontowany przez miesiąc, a kierowcy mogliby wtedy z niego korzystać wahadłowo, co z pewnością generowałoby korki i utrudnienia w ruchu. Jednak teraz uda się to zrobić szybciej, w terminie dwóch tygodni, bo będzie go można całkowicie zamknąć.

– Chcemy wykorzystać ten czas, żeby po powrocie do normalności to poruszanie się po Poznaniu było bardziej płynne – wyjaśnił prezydent.

Miasto cały czas czeka na pieniądze w ramach programu “Zdalna szkoła”, bo jak dotąd nie dostało ani złotówki.
Prezydent ma jednak nadzieję, że pieniądze w końcu nadejdą i że miasto otrzyma tez dodatkowe 3 mln zł wynikające z liczby uczniów w Poznaniu, na sprzęt do zdalne nauki. Obiecała mu te pieniądze wicepremier Emilewicz, a jak dotąd – podkreślił prezydent – zawsze dotrzymywała swoich obietnic.
– My przeznaczyliśmy już 1 mln zł z naszej rezerwy, żeby kupić notebooki dla uczniów – powiedział prezydent. – To wystarczy na 300 sztuk. Wystąpiliśmy też o grant w wysokości 400 tys. euro, no i udało nam się 60 takich notebooków kupić dzięki środkom prywatnym.

Prezydent przyznał też, że czeka, by rząd podjął jakieś decyzje dotyczące trwającego roku szkolnego, bo mamy już połowę kwietnia, a rok szkolny ma się zakończyć w czerwcu.
– Jestem za tym, by korzystać z rozwiązań , które są wdrażane w innych krajach, szczególnie tych, które pokazały, że potrafią lepiej sobie radzić z koronawirusem, niż my, jak nasi zachodni sąsiedzi – powiedział Jacek Jaśkowiak. – Tutaj szerzej bym do tego podszedł: i te działania związane z ograniczeniem naszej wolności, prawa do spacerów, ruchu na świeżym powietrzu, korzystania z lasów, gdzie ryzyko zakażenia jest relatywnie niskie. Ja bym chciał, żeby osoby w rządzie za to odpowiedzialne dowiedziały się, jak to się rozwiązuje w Niemczech, w Czechach, żebyśmy znów nie byli ileś tam tygodni za tymi wszystkimi krajami, które potrafiły znaleźć rozsądny kompromis pomiędzy działaniami mającymi utrzymać koronawirusa w ryzach a tymi działaniami, które są bardzo uciążliwe dla nas wszystkich i niszczą nam gospodarkę. Liczyłbym na to, że ktoś wreszcie przedstawi jakiś plan.

Prezydent wyraził też na zakończenie nadzieję, że po dzisiejszej zapowiadanej konferencji prasowej premiera Morawieckiego Polacy dowiedzą się wreszcie, jak ma wyglądać to zapowiadane poluzowanie dla przedsiębiorców, że sami przedsiębiorcy dowiedzą się, kiedy będą mogli wrócić do pracy, a uczniowie, rodzice i nauczyciele – jak będzie wyglądała dalsza część roku szkolnego.

Lilia Łada

Dodaj komentarz

avatar