Krysiewicza fot. ZDM

Poznań: Rasizm w szpitalu Krysiewicza?

Jedna z lekarek w szpitalu dziecięcym przy Krysiewicza miała nazwać “czarnuchami” ciemnoskórych pacjentów. Poseł Adam Szłapka zwrócił się o interwencję do Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej.

Sprawę nagłośniła “Gazeta Wyborcza” – napisała do niej poznanianka, która była świadkiem całego zdarzenia, bo tak jak czarnoskórzy rodzice czekała na pomoc dla swoich dzieci.

Zgodnie z wersją kobiety, lekarka, która miała dyżur, była wobec nich bardzo niemiła i potraktowała jak symulantów, nie miała też przy tym zupełnie podejścia do dzieci i krzyczała na wystraszone i nie czujące się najlepiej maluchy.

Ale to było nic w porównaniu z zachowaniem lekarki wobec czarnoskórych rodziców. Kazano im czekać w oddzielnym pomieszczeniu, a gdy wyszli z gabinetu lekarskiego po wizycie, to lekarka zaczęła wietrzyć gabinet. Jak powiedziała “śmierdzi murzyńskim smrodem, bo czarnuchy przyszły”.

Szpital po artykule “Gazety Wyborczej” zapowiedział wyjaśnienie sytuacji – zwłaszcza że skargi na zachowanie tej konkretnej lekarki zdarzały się już wcześniej, i to nie raz. Wtedy skierowano ja na szkolenie z komunikacji, które najwyraźniej niewiele dało.

Jakie kroki szpital przedsięweźmie teraz – nie wiadomo, bo najpierw chce poznać wersję wydarzeń samej lekarki, nie wpłynęła też żadna oficjalna skarga na jej zachowanie.

W sprawie zainterweniował też poseł Adam Szłapka z Nowoczesnej. Poseł napisał pismo z apelem o interwencję do dr Pawła Kopyry, Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej.
“Chcę zwrócić uwagę, że – jak wskazują media – to nie pierwszy przypadek skandalicznego zachowania opisanej w artykule lekarki” – napisał poseł. – “Grubiańskie zachowania miały już miejsce zarówno w 2008 roku, jak i w 2014 roku, co skutkowało czasowym odsunięciem od dyżurów oraz wysłaniem lekarki na szkolenia. Również rzeczniczka prasowa szpitala przy ul. Krysiewicza potwierdza, że w przeszłości kilkukrotnie miały już miejsce skargi w związku z zachowaniem doktor, a ostatnia z nich wpłynęła w 2019 roku. Wszystko to dowodzi, że nie mamy do czynienia z jednostkowym, nieakceptowalnym przypadkiem, ale problemem, który od wielu lat nie jest skutecznie rozwiązany”.

Poseł zaapelował do rzecznika o rozwiązanie problemu i o powiadomienie go o wynikach działań.

3.3 7 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze