Poznań: Radny Rataj chce walczyć z nielegalnym parkowaniem

Mandaty, blokady i upomnienia – wszystkie te metody, jeśli chodzi o kierowców parkujących w niedozwolonych miejscach, nie zdają egzaminu. Radny Andrzej Rataj uważa, że miasto w tej dziedzinie potrzebuje odpowiednich rozwiązań systemowych.

Jak wygląda parkowanie w mieście – wiedzą wszyscy. Piesi będą narzekali na kierowców zastawiających chodniki i przejścia dla pieszych. Kierowcy – na pieszych donoszących na nich do straży miejskiej, gdy tylko “na 5 minut” zostawili samochód w niedozwolonym miejscu. Do tego dochodzi jeszcze problem z tramwajami – Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne musiało uruchomić specjalna akcję “Parkuj metr od torowiska”, żeby tramwaje trochę rzadziej stawały zablokowane przez kierowcę, który parkując nie zauważył torów.

O tym, że sprawa potrzebuje rozwiązań systemowych, świadczą też statystyki straży miejskiej. Tylko w 2019 roku strażnicy wystawili 36 139 mandatów na kwotę prawie 3,85 mln złotych. Dla porównania: w roku 2018 mandatów było 34 163, a ich wartości wynosiła 3,5 mln zł. Dodatkowo strażnicy w ubiegłym roku usunęli też ponad 500 wraków z poznańskich ulic, uwalniając tyleż miejsc parkingowych.

Liczby robią wrażenie, zwłaszcza gdy sobie uświadomimy, że mimo imponujących wyników miasto nadal jest dosłownie zawalone samochodami parkującymi gdzie popadnie. Zdaniem radnego rataj to się nigdy nie zmieni, jeśli nie przygotujemy systemowego programu walki z takim parkowaniem – i nie będziemy go konsekwentnie wdrażać tam, gdzie parkujących “na nielegalu” jest najwięcej.

Dlatego zwrócił się z interpelacją do prezydenta miasta o przekazanie danych statystycznych, między innymi o tym, jakie sankcje i w jakiej liczbie (a w przypadku sankcji finansowych – w jakich kwotach) zostały zastosowane w poszczególnych latach od 2015 roku do 2019 roku wobec kierowców parkujących pojazdy sprzecznie z zasadami parkowania na drogach publicznych, jaki czas w ciągu roku kalendarzowego (na przykład okres świąteczny, okres wakacyjny, weekendy) jest okresem szczególnego natężenia przypadków parkowania pojazdów sprzecznie z zasadami parkowania na drogach publicznych oraz które miejsca (kwartały ulic, ulice albo części ulic) są szczególnie dotknięte problemem parkowania pojazdów sprzecznie z zasadami parkowania na drogach publicznych i jakie odpowiednie rozwiązania systemowe mogłyby zostać zastosowane w celu zapobieżenia niewłaściwym działaniom kierowców.

Na podstawie tych informacji będzie można przygotować odpowiednie rozwiązania systemowe dla każdej dzielnicy. A czy pomogą? No cóż, będziemy się mogli przekonać.

el

Daj znać innym

7
Dodaj komentarz

avatar
najnowszy najstarszy oceniany
Kuba Gorączkowski
Gość
Kuba Gorączkowski

A wystarczyło by zrobić parkingi a nie walczyć z tymi strasznymi autami

Stanisław Grześkowiak
Gość
Stanisław Grześkowiak

Ciekawostka: takich parkingów w centrum nie brakuje

Mariusz Do
Gość
Mariusz Do

Stanisław Grześkowiak ty jednej rzeczy nie rozumiesz, pisząc o parkingu mają namyśli darmowe miejsce, przecież nie będą płacić za to że można się samochodem pokazać na mieście.

Stanisław Grześkowiak
Gość
Stanisław Grześkowiak

Ja wiem, tak sobie tylko punktuję nieścisłości w myśleniu

Stanisław Wilk
Gość
Stanisław Wilk

Widzisz zdjęcie? To Poznań dzisiejszy, czy sprzed 100 lat. Pieszych ca ulicy – 5 może 6 ( jakość zdjęcia). I problem 1 auta. Może czas zacząć tworzyć miejsca przyjazne kierowcom … zaraz, a gdzie są samochody mieszkańców domów na foto ? Już ich zmuszono do wyprowadzki – a ceny nieruchomości wzrosły, czy spadły? Kto zarobił na tej eko-nagonce?

PrawidloweParkowanie
Gość
PrawidloweParkowanie

Super, w końcu

Wojtek Aniola
Gość
Wojtek Aniola

Oni tego nie zmienią. Sam Pan radny napisał że blisko 3.5 miliona złotówek wpada do budżetu miasta. Już przecież podnoszą ceny w strefie parkowania w centrum … te wszystkie redaktorki myślą że im o ekologię chodzi o ograniczenie samochodów w centrum A prawda jest taka że samochodów będzie tyle samo tylko jedyne co się zmieni to status majątkowy urzedasow