śmieci fot. SMMP

Poznań: Przybywa dzikich wysypisk śmieci

Do takich wniosków doszli strażnicy miejscy, sprawdzając swoje statystyki. Bo mimo że patroli jest więcej, coraz częściej reagują też mieszkańcy na śmieci w lesie czy na łące – to dzikich wysypisk przybywa w zastraszającym tempie.

– Statystyki w tym względzie, w całym mieście, są niepokojące – przyznaje Przemysław Piwecki, rzecznik prasowy SMMP. – Liczba interwencji przeprowadzonych przez strażników w pierwszych czterech miesiącach bieżącego roku, w porównaniu do roku poprzedniego, znacznie wzrosła.

O tym świadczą liczby: w ciągu czterech miesięcy ujawniono 465 nielegalnych wysypisk, a w analogicznym okresie było ich 189. Za zanieczyszczanie miejsc publicznych ukarano 452 osoby – a w okresie analogicznym zeszłego roku było ich 248. Trzem instytucjom odpowiedzialnym za utrzymanie czystości wydano 2518 zaleceń porządkowych – a w analogicznym okresie roku ubiegłego wydano ich 1563.

Nielegalnie wyrzucane odpady to cały czas problem w mieście. I nie zawsze strażnikom udaje się ustalić ich właściciela – wtedy usunięcie śmieci i związany z tym koszt spada na barki właściciela terenu: miasta, Skarbu Państwa czy też osoby prywatnej. Dlatego to w interesie właścicieli terenów powinno być takie ich zabezpieczenie, żeby nie można tam było zostawić żadnych nielegalnych śmieci i ponosić kosztów związanych z ich sprzątnięciem.

Jednak to teoria, a w praktyce trudno ogrodzić na przykład wszystkie lasy miejskie czy choćby parki, by uniemożliwić wjazd śmieciarzom. Na szczęście coraz częściej w miejsca, gdzie problem z zaśmiecaniem jest szczególnie poważny i nawracający, montowane są fotopułapki. Dzięki temu śmieciarze mają coraz większą szansę na przyłapanie na gorącym uczynku.

 

0 0 votes
Oceń artykuł
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze