Razem - protest na Polnej fot. FB Razem

Poznań: Protest na Polnej – zatrzymanie działaczki partii Razem

“Jedna z naszych partyjnych koleżanek, Anna Bąk, została dziś zatrzymana przez policję podczas legalnej pikiety solidarnościowej pod szpitalem na Polnej, zakłóconej przez nielegalną demonstrację przeciwników prawa do aborcji” – poinformowała partia Razem na swoim Facebooku.

Demonstracja miała miejsce przed wejściem do szpitala przy Polnej. Działacze partii Razem, pod tęczową flagą, postanowili zorganizować swoją akcję, ponieważ różaniec ekspiacyjny w tym miejscu zapowiedziała Fundacja Pro Prawo Do Życia.
– Mamy zgromadzenie zgłoszone, legalne, w przeciwieństwie do działaczy fundacji pro life – podkreślają działacze Razem.

Członkowie partii chcieli zaprotestować w ten sposób przeciwko regularnie organizowanym różańcom przed szpitalem.
– Szpital jest miejscem, gdzie pacjentki po zabiegach, po urodzeniu dziecka dochodzą do zdrowia, mają prawo do tego, żeby dochodzić do zdrowia w spokoju. Szpital nie jest odpowiednim miejscem do takich demonstracji – twierdzą działacze Razem.

Działaczki zbierały też podpisy pod zakazem tych różańców przed szpitalem i jak twierdzą, mieszkańcy Jeżyc, zwłaszcza okolic szpitala, bardzo chętnie podpisywali się pod petycją. Twierdzą, że mają już serdecznie dosyć tych modlitw, bo doskonale je słychać nawet mimo zamkniętych okien w mieszkaniach.
– We własnym mieszkaniu ludzie nie mogą odpocząć po pracy i mają tego dość – podsumowały działaczki.

Działacze Fundacji Pro Prawo do Życia również pojawili się przed szpitalem. Jak twierdzą, walczą z ludobójstwem, które jest straszną zbrodnią. Według ich danych w szpitalu tylko w ubiegłym roku zabito 86 nienarodzonych dzieci. Weszli na teren szpitala i rozłożyli tam wielki banner przedstawiający okrwawiony, rozkawałkowany płód.

Działacze partii Razem wezwali policję do reakcji: działacze Fundacji Pro Prawo do Życia nie tylko demonstrowali nielegalnie na terenie szpitala, ale jeszcze nie mieli maseczek wchodząc na teren szpitala, a więc łamali zasady obowiązujące na terenie placówki z powodu pandemii.

Po apelach partii Razem modlitwa  została zakończona, a policja usunęła działaczy pro life z terenu szpitala. Działacze pro life rozłożyli więc banner przy chodniku i kontynuowali modlitwę przed bramą szpitala.

Policja zatrzymała też jedną z działaczek Razem, która weszła na teren szpitala. Ponieważ odmówiła okazania dowodu osobistego, dosłownie wniesiono ją do radiowozu.

Partia opublikowała oświadczenie w tej sprawie: “Jedna z naszych partyjnych koleżanek, Anna Bąk, została dziś zatrzymana przez policję podczas legalnej pikiety solidarnościowej pod szpitalem na Polnej, zakłóconej przez nielegalną demonstrację przeciwników prawa do aborcji.
Funkcjonariusze z komisariatu na ul. Kochanowskiego nie dopuszczają do kontaktu Ani z jej prawnym pełnomocnikiem, mimo że przybył on na miejsce niedługo po zatrzymaniu. M.in. doszło do sytuacji, w której Ania została poinformowana, że powinna “skontaktować się z prawnikiem”, podczas gdy prawnik znajdował się w pomieszczeniu obok, o czym jej nie powiedziano. Będziemy na bieżąco relacjonować rozwój wydarzeń?”

el

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze