klatka pumy fot. Zoo Poznań

Poznań: Pracownicy zoo w poszukiwaniu… pumy

Były tygrysy, niedźwiedzie, lwy – a teraz poznańskie zoo walczy o uratowanie pumy. Zwierzę już dawno powinno trafić do poznańskiego ogrodu, tak zadecydował sąd. Ale właściciel pumy uciekł zabierając zwierzę ze sobą.

Jak informuje Zoo Poznań, w styczniu tego roku Sąd Rejonowy w Zawierciu – pod niego podlega Ogrodzieniec, gdzie mieszka właściciel pumy – wydaje prawomocny wyrok przepadku zwierzęcia niebezpiecznego gatunku nieudomowionego, pumy, na rzecz Skarbu Państwa. Sąd zwrócił się też z prośbą do zoo w Poznaniu o przyjęcie zwierzęcia i zapewnienie mu opieki. Trudno mu się dziwić, że nie szukał pomocy bliżej – poznańskie zoo słynie jako placówka niezastąpiona w takich sytuacjach, pomagająca szybko i skutecznie.

Ponieważ zastępca prezydenta Poznania wyraził zgodę na udzielenie schronienia zwierzęciu – przypomnijmy, zoo jest jednostką budżetową – pracownicy ogrodu przekazali decyzję sądowi i czekali na działania policji. Trochę to trwało: w czerwcu, na przykład zoo otrzymało informację o tym, że właściciel woził pumę cinquecento na zdjęcia za 3 tys. zł, organizował też warsztaty głaskania – jedno i drugie jest nielegalne.

Ponieważ mężczyzna nadal nie chciał przekazać zwierzęcia, kierownictwo zoo złożyło zawiadomienie o przywłaszczeniu zwierzęcia i 10 lipca pracownicy zoo pojechali po zwierzę do Ogrodzieńca. “Czekając na przyjazd policji na nieogrodzonym terenie z barakiem, przy którym stoi mała klatka z ujawnioną puma (zwierzę nie może nawet stanąć, wokół odchody i worki foliowe), zostajemy zaatakowani przez byłego właściciela – z nożem” – relacjonuje Małgorzata Chodyła, rzeczniczka prasowa zoo. – “Zdarzenie dokumentują obecne media, cudem pracownicy zoo nie zostają zranieni, zwierzę brutalnie wyciągane i szarpane przez właściciela zostaje wywiezione do lasu”.

Dokąd konkretnie – nie wiadomo, ale ze względu na to, że mężczyzna zaatakował ekipę nożem, a razem z nim jest zwierzę gatunku należącego do najniebezpieczniejszych, które stanowi zagrożenie dla ludzi, policja organizuje obławę oraz podejmuje odpowiednie procedury.

“Czekamy na efekt działań i możliwość zabezpieczenia zwierzęcia, możliwość udzielenia mu specjalistycznej pomocy i opieki’ – podsumowuje Małgorzata Chodyła. – “Puma w pierwszej ocenie lekarza weterynarii jest w złej kondycji ogólnej, bo chodzenie na smyczy i klatka – karcer niszczą zdrowie drapieżnika wymagającego swobodnego ruchu i wspinania, ma zaburzony behawior..Jeśli posiadacie informacje mogące pomóc zwierzęciu i organom ścigania, prosimy o pomoc”.

Nie wiadomo, gdzie jest obecnie puma, chociaż jak informuje Onet.pl, jej właściciel opublikował film, na którym widać pumę i napis “bezpieczni”. Według nieoficjalnych informacji mężczyzna to weteran z Afganistanu, często zmieniający miejsca pobytu. Poza lokalną policją szukają go też kontrterroryści z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Wsparcie zapewnia też śmigłowiec z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. teren, na którym ukrywa się mężczyzna, jest rzadko zaludniony, przeważają pola i lasy.

Ekipa zoo z Poznania wróciła bez pumy, ale dyrektor Ewa Zgrabczyńska apeluje do wszystkich, którzy mogliby udzielić informacji o zwierzęciu, o pomoc. Dla jego dobra.

el

Pomóżcie nam i policji odnaleźć pumę

Opublikowany przez Zoo Poznań Official Site Sobota, 11 lipca 2020