potrącenie na Hetmańskiej fot. policja

Poznań: Potrącenie kobiety na Hetmańskiej. Nowe informacje

Sygnalizacja świetlna na przejściu, na którym doszło do wypadku, była wyłączona, ale kobieta przechodziła zgodnie z zasadami – ustalili policjanci. A kierowca, który ją potrącił, jechał z nadmierną prędkością.

Przypomnijmy, że chodzi o wypadek, do którego doszło dziś rano około godziny 6.00. Na wysokości ulicy Kolejowej samochód, biała honda, potrącił 26-letnią kobietę przechodzącą przez przejście. Niestety, nie udało się jej uratować. 66-letni kierowca twierdził, że jej nie zauważył.

Przejście jest wyposażone w sygnalizację świetlną, ale w czasie wypadku była ona wyłączona. Jak informuje telewizja WTK, świadkowie zdarzenia od początku mówili o nadmiernej prędkości samochodu – potrąconą po zderzeniu odrzuciło na odległość kilku metrów. Kierowca auta miał kilka minut wcześniej wymusić pierwszeństwo na Hetmańskiej wyjeżdżając z ulicy Rolnej.  Piesi zwracają też uwagę, że to przejście jest naprawdę niebezpieczne, bo kierowcy w ogóle nie przestrzegają ograniczeń prędkości. A ponieważ jest tam łagodny łuk i spadek terenu, auta jadące od strony Wildy wyłaniają się nagle tuż przed przejściem. Jeśli samochód jedzie szybciej niż 50 km, a na przejściu jest pieszy – nie ma szans, by zdążyć wyhamować.

Dla policjantów sprawa jest jasna – kobieta była na przejściu dla pieszych i zgodnie z obowiązującymi przepisami kierowca ma obowiązek zatrzymać się i przepuścić ją, a tego nie zrobił.

Kierowca został już przesłuchany, jednak policja go nie zatrzymała. Po przesłuchaniu wrócił do domu.

3 2 votes
Oceń artykuł
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze