Poseł Franciszek Sterczewski

Poznań: Poseł Sterczewski do prezydenta Jaśkowiaka: czy byliśmy zwodzeni?

Posłowi chodzi o budowę basenu w parku Kasprowicza – a konkretnie o jego lokalizację. Rada Osiedla Święty Łazarz chce zmiany lokalizacji basenu, ale przez ponad rok mimo częstych spotkań nikt jej nie poinformował, że to już niemożliwe.

Jak o tym informowaliśmy, problem leży w lokalizacji. Miasto umieściło basen prawie w środku parku Kasprowicza, natomiast osiedlowi radni woleliby lokalizację na skraju parku, bliżej ulicy Reymonta. Miejsca są odległe zaledwie o kilkadziesiąt metrów, jednak różnica jest duża. Gdyby władze miasta zgodziły się na przesunięcie basenu do ulicy, wówczas znalazłby się on na terenie obecnego parkingu, w połowie zastawionym wrakami. A co najważniejsze – nie zmniejszałby obszaru zieleni w parku i nie trzeba byłoby wycinać drzew pod tę inwestycję.

Negocjacje trwały ponad rok. Radni z Łazarza byli przekonani, że rozmawiają tylko o koncepcji, a prowadzący spotkania miejscy urzędnicy nie wyprowadzili radnych z błędu. Tymczasem w grudniu okazało się, że to już gotowy projekt budowlany i nic się nie da zmienić. Podejście miasta oburzyło mieszkańców Łazarza do tego stopnia, że poseł Franciszek Sterczewski, który jest jednocześnie łazarskim radnym, napisał w tej sprawie list do prezydenta Jaśkowiaka pytając go wprost, czy radni z Łazarza przez cały ten czas byli zwodzeni.

Oto pełna treść listu:

Szanowny Panie Prezydencie,
zwracam się do Pana w sprawie planowanej przez Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji budowy pływalni na terenie parku Kasprowicza.

Od kwietnia zeszłego roku z ramienia Rady Osiedla św. Łazarz z ramienia Rady Osiedla św. Łazarz uczestniczyłem w rozmowach z wiceprezydentem Bartoszem Gussem oraz przedstawicielami Rady Miasta Poznania, Wydziału Architektury Urzędu Miasta Poznania i POSiR na temat tej inwestycji. Przez cały ten czas Miasto twierdziło, że projekt jest w fazie koncepcyjnej i deklarowało otwartość na zmiany.

Jednak podczas ostatniego spotkania, które odbyło się 24 stycznia br. okazało się, że w rzeczywistości projekt budowlany znajduje się w zaawansowanej fazie, a rozmowa ze stroną społeczną jest możliwa tylko na temat szczegółów. Czy to oznacza, że przez prawie rok byliśmy zwodzeni?

Nie mam wątpliwości, że kryta pływalnia na Łazarzu jest potrzebna. Wątpliwości budzi jednak jej lokalizacja, która niszczy zielone tereny, nieuwzględnienie koncepcji zgłaszanej przez Radę Osiedla św. Łazarz, a przede wszystkim stawianie lokalnej społeczności przed faktami dokonanymi. Niezrozumienie budzi także proponowana skala – w tej okolicy potrzeby mieszkańców i mieszkanek spełniałaby pływalnia wielkości tej, którą Miasto wybudowało jesienią ubiegłego roku na osiedlu Piastowskim.

W związku z tym przedstawiona przez Miasto wizja nie przekonuje mnie. Park Kasprowicza obok Rynku Łazarskiego jest najważniejszą przestrzenią publiczną Łazarza. W najbliższym czasie czekają go zmiany w związku z potrzebą przebudowy hali Arena. Lokalna społeczność oczekuje zarówno budowy basenu, jak i powiększenia ogólnodostępnych terenów zielonych. Zmiany te powinny być spójne z planami dotyczącymi Areny i realizowane na podstawie wypracowanej i konsultowanej z mieszkańcami i mieszkankami koncepcji.

Rada Osiedla św. Łazarz zaproponowała budowę krytej pływalni kilkadziesiąt metrów dalej, w pierzei od ul. Reymonta. Lokalizacja ta jest optymalna z punktu widzenia ochrony przyrody oraz urbanistyki, a także zapewnia możliwość poszerzenia parku o niedostępne dziś tereny. Ta propozycja również umożliwi zabezpieczenie znajdujących się na tym obszarze fundamentów budynku, na czym zależy Miastu.

Uważam, że kwestia ochrony przyrody i poszanowania wspólnej przestrzeni powinna być w dzisiejszych czasach priorytetem dla wszystkich, którym zależy na dobru Poznania. W ostatnim czasie wojewoda przekazał Poznaniowi tereny przy ulicy Taborowej, na których działała kiedyś pływalnia – być może w tej sytuacji należałoby rozważyć przywrócenie obiektom Olimpii dawnej funkcji, co mogłoby współgrać z planowym stworzeniem Centrum Sportów Walki.

Jako aktywista, radny dzielnicowy i poseł RP proszę Pana Prezydenta o ponowne rozpatrzenie tej sprawy. Póki jest jeszcze czas, można zmienić decyzję i zamówić nowy projekt pływalni, który byłby dostosowany do wielkości i kształtu działki znajdującej się od ul. Reymonta. Zachęcam do wsłuchania się w głos społeczników i społeczniczek z Łazarza, a także deklaruję gotowość do spotkania w dogodnym dla Pana terminie.

Z poważaniem,
Franek Sterczewski

Warto dodać, że radni z Łazarza poprosili jeszcze w grudniu władze miasta o wyjaśnienie, dlaczego nie zgadzają się na przesunięcie basenu o te kilkadziesiąt metrów. Obiecano im odpowiedź na piśmie. Nie dostali jej do dziś.

Lilia Łada, fot. ROŚŁ

3
Dodaj komentarz

avatar
Ewa Małecka
Ewa Małecka

Pamiętam, jak wyglądał teren wokół Areny przed jej budową – trochę ugoru i “górki” powstałe przez wysypywanie gruzu z ciężarówek (to prawie pod oknami budynków mieszk.przy Chociszewskiego) Potem powstał park. Przez prawie całe moje życie drzewka posadzone wtedy rosły, aż zmieniły się w piękne, ponad 50-letnie drzewa. Teraz chcą je wyciąć, KONIECZNIE TYM MIEJSCU wybudować pływalnie, a dookoła posadzić drzewka, które dorosną za 50lat….

prawdziwy facet
prawdziwy facet

Niech się zajmie lepiej likwidacją 500+ i obniżeniem podatków a nie jakąś mało istotną pływalnią. Póki co gościu robi jakieś mało istotne ruchu byle pod publiczkę.

Janusz Nowakowski
Janusz Nowakowski

a on umie pisac.