Poznań: Policja zatrzymała podejrzanych o nielegalny przewóz imigrantów

fot. Sławek Wąchała (zdjęcie ilustracyjne)

Siedem osób zostało zatrzymanych przez poznańskich policjantów we współpracy z Wydziałem Zamiejscowym Prokuratury Krajowej w Poznaniu. Są podejrzani o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która organizowała przerzut imigrantów z Białorusi do Polski. Usłyszeli już zarzuty.

Wszystko zaczęło się 26 października 2021 r. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Poznaniu, którzy pełnili służbę przy Punkcie Poboru Opłat w Gołuskach, przy autostradzie A2, zauważyli, jak kierujący Volkswagenem Crafterem na ich widok gwałtownie zmienił pas ruchu i zaczął uciekać.

– Policjanci postanowili sprawdzić, czym spowodowane było nerwowe zachowanie kierowcy – informuje Marta Mróz z z zespołu prasowego poznańskiej policji. – Zatrzymali samochód i w trakcie czynności z kierowcą zauważyli, że pojazd, który fabrycznie przystosowany był do przewozu 9 osób, ma zdemontowane tylne siedzenia. Otworzyli więc część ładunkową i zobaczyli tam kilkanaście osób stłoczonych na podłodze. Wśród nich były również dzieci. Łącznie w pojeździe w taki sposób było przewożone siedemnaście osób. Wszystkim natychmiast została udzielona pomoc, a następnie osoby te zostały przetransportowane w bezpieczne miejsce.

Policjanci z Wydziału Dochodzeniowo Śledczego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu natomiast zajęli się organizatorami tego procederu, zaczynając od kierowcy. Okazało się, że kierujący pojazdem posiada aktualny zakaz prowadzenia samochodu, a po przeszukaniu funkcjonariusze znaleźli przy nim woreczek strunowy z zawartością białego proszku. Jak się później okazało, była to amfetamina. W sprawie zostało więc wszczęte śledztwo pod nadzorem Wielkopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu.

– W trakcie śledztwa okazało się, że 31-latek, który kierował autem ,już wcześniej był wielokrotnie notowany m.in. za kradzieże, oszustwa, naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, uszkodzenie ciała i niestosowanie się do orzeczonego wyroku sądu – wylicza Marta Mróz. – Dodatkowo miesiąc przed zatrzymaniem mężczyzna opuścił zakład karny, gdzie odbywał karę 8 miesięcy pozbawienia wolności za wcześniejsze przestępstwa. Usłyszał zarzuty organizowania osobom nielegalnego przekraczania granicy, posiadania substancji zabronionych oraz niestosowania się do wyroku sądu. Po skierowaniu wniosku przez prokuratora, decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące.

Jednak na tym sprawa się jednak nie zakończyła, ponieważ policjanci byli zdania, że w organizację przewozu imigrantów na taką skalę musi być zamieszanych więcej osób. Śledztwo trwało więc nadal i w kolejnych miesiącach policjanci stwierdzili, że mieli rację: zatrzymali kolejne osoby zaangażowane w organizację nielegalnego przemytu ludzi i ustalili, kto odpowiada i kto organizuje ten proceder.

Ostatecznie zatrzymano siedem osób, które, jak ustalili policjanci, zajmowały się logistyką tego przemytu, do werbowania kierowców po wypożyczanie samochodów i ustalanie trasy. Zadania były precyzyjnie podzielone i każdy z członków zorganizowanej grupy przestępczej miał okreslone zadania do wykonania za określone wynagrodzenie.

Wszyscy zatrzymani usłyszeli już zarzuty. Cztery osoby, w tym kierujący grupą, zostały tymczasowo aresztowane, pozostali zostali oddani pod dozór policyjny. Wobec niektórych już zdążyły zapaść prawomocne wyroki wielu lat więzienia, pozostali czekają na rozprawy. Akty oskarżenia są już w sądzie.

Imigrantami najczęściej byli obywatele Iraku oraz Syrii, dla których Polska była tylko krajem tranzytowym – ich celem były Niemcy i inne kraje Europy Zachodniej. Każdy z nich płacił przemytnikom po kilkanaście tysięcy dolarów lub euro za zorganizowanie nielegalnego przewozu.

Podziel się: