Bogdanka wylała
Groźba zabudowy doliny Bogdanki i innych części Sołacza, brak miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, które by to utrudniły – dlatego mieszkańcy przygotowali petycję do radnych miejskich, by jak najszybciej ochronili Sołacz.

Sołacz jest urokliwą, tonącą w zieleni dzielnicą o zabudowie głównie willowej. I zdaniem mieszkańców taki powinien pozostać. Tymczasem tereny tej dzielnicy coraz chętniej szturmują deweloperzy, którzy dostrzegają jej unikalny charakter i potencjał. Powiedzenie: „mieszkam na Sołaczu” nadal ma w Poznaniu szczególne znaczenie, więc i wybudowane tu domy czy mieszkania sprzedają się lepiej i drożej niż w innych dzielnicach miasta.

Jednak ci sami deweloperzy żerujący na unikalnym klimacie Sołacza skutecznie go niszczą, stawiając domy tam, gdzie wcześniej była zieleń, i betonując, co się da. Ich niszczycielską działalność doskonale widać przy ulicy Drzymały, niegdyś spokojnej enklawy niewysokich, przedwojennych bloków otoczonych ogrodami. Dziś mamy na miejscu ogrodów pseudowille z betonu stawiane w odległości kilku metrów od siebie, których wartość estetyczna jest – mówią delikatnie – dyskusyjna.

Kilka lat temu pojawiły się zakusy także na teren ROD Bogdanka, który leży w dolinie Bogdanki i jest zielonym łącznikiem między parkiem Wodziczki i Cytadelą, stanowiąc część Zachodniego Klina Zieleni. Działkowcy wspierani przez anarchistów z Rozbratu i Zieloną Falę bronią się jak mogą, mając przeciwko sobie władze okręgowe władze Polskiego Związku Działkowców – i niewiele wsparcia od władz miasta.

Tymczasem ekolodzy od lat alarmują, że dalsza zabudowa okolic Bogdanki będzie miała katastrofalne skutki dla dzielnicy. Już teraz rzeka podczas wiosennych roztopów występuje z brzegów i dzieje się tak nie tylko dlatego, że przepust pod ulicą Pułaskiego jest za wąski. Głównym powodem jest coraz ciaśniejsza zabudowa brzegów rzeki, co sprawia, że woda opadowa nie wsiąka w ziemię na terenach zielonych, bo zastąpił je beton, tylko od razu spływa do rzeki powodując, że ta występuje z brzegów.

Od ponad 10 lat trwa walka o ochronę Sołacza – najskuteczniejszym, choć nadal niedoskonałym, są miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego. Tymczasem Sołacz ich nie ma i deweloperzy mogą stawiać, co chcą, wyłącznie na podstawie warunków zabudowy.

Dlatego mieszkańcy, wspierani przez swoją radę osiedla, stowarzyszenie „Prawo do Przyrody”, kolektyw Rozbrat, przedstawicieli ROD Bogdanka i Koalicję ZaZieleń przygotowali petycję do prezydenta Jacka Jaśkowiaka i Grzegorza Ganowicza, przewodniczącego Rady Miasta Poznania, by jak najszybciej uchwalili miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego dla Sołacza i tym samym zwiększyli ochronę terenów zielonych tej dzielnicy.

Oto treść petycji:

„PETYCJA
w sprawie poparcia wniosku Rady Osiedla Sołacz o zwiększenie ochrony terenów zieleni na Sołaczu i jak najszybszego uchwalenia miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego dla Sołacza.

My niżej podpisani Mieszkańcy Miasta Poznania apelujemy o ujęcie w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego „Sołacz –część B” oraz „Sołacz – część C” uwag uchwalonych w dniu 26 stycznia 2021r. przez Radę Osiedla Sołacz:
– Uchwała nr XI/70/VIII/2021 dot. „Sołacz – część C”,
– Uchwała nr XI/71/VIII/2021 dot. „Sołacz – część B”.

Apelujemy o jak najszybsze zakończenie procesu opracowywania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego dla Sołacza i ich niezwłoczne uchwalenie przez Radę Miasta Poznania.

Prace nad miejscowym planem zagospodarowania dla Sołacza toczą się już od ponad 10 lat. Dalsze ich przeciąganie spowoduje zabudowę i nieodwracalną degradację wielu terenów zieleni na Sołaczu, których ochrona leży w interesie całej społeczności Miasta Poznania. Uwagi uchwalone przez Radę Osiedla Sołacz zostały przygotowane we współpracy z mieszkańcami osiedla Sołacz, organizacjami społecznymi (m.in. stowarzyszeniem „Koalicja ZaZieleń Poznań”, stowarzyszeniem „Prawo do Przyrody”, kolektywem Rozbrat) i przedstawicielami ROD Bogdanka. Uwagi stanowią rozsądny kompromis, który nakreśla minimalny zakres ochrony miejsc ważnych przyrodniczo i kulturowo dla Poznania, z których większość znajduje się na terenach stanowiących własność Miasta Poznania.

Osiedle Sołacz leży w zachodnim – „golęcińskim” klinie zieleni, w dolinie rzeki Bogdanka. Poznańskie kliny zieleni to unikatowe w skali europejskiej założenie urbanistyczne opracowane przez Władysława Czarneckiego i Adama Wodziczko w latach 1930–1934. Głównym celem istnienia systemu klinów jest przewietrzanie miasta i ochrona wód. Zachodni klin zieleni dzięki zdolności wprowadzania do centrum miasta mas świeżego powietrza niweluje uciążliwość smogu zimą, a latem umożliwia nocny spływ chłodnego powietrza doliną Bogdanki podczas upałów. Zlokalizowane w klinie zieleni Parki: Wodziczki i Sołacki, są miejscem wypoczynku i spacerów tysięcy poznaniaków, w szczególności mieszkańców Jeżyc, Winiar i Piątkowa. Poprowadzone przez tereny parkowe ścieżki piesze i rowerowe pozwalają dotrzeć z centrum miasta do podmiejskich lasów, Jeziora Rusałka i Jeziora Strzeszyńskiego. Ochrona zielonych terenów Sołacza leży w interesie zdrowia i dobrostanu mieszkańców Poznania, ale istotna jest również z punktu widzenia kształtowania wizerunku Poznania jako miasta o wysokim standardzie życia, niezbędnego do przyciągania wysoko wykwalifikowanych specjalistów i studentów.

Biorąc powyższe pod uwagę apelujemy o uwzględnienie uwag zgłoszonych przez Radę Osiedla Sołacz i jak najszybsze uchwalenie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego dla obszaru Sołacza”.

Petycję można znaleźć i podpisać tutaj.