Paweł Tanajno

Poznań: Paweł Tanajno zaprosił poznaniaków na kawę

Niemiłosiernie zjechał debatę prezydencką w TVP, a Dudę i Trzaskowskiego nazwał “obrzydliwym popisowskim obozem”. Paweł Tanajno, przedsiębiorca i kandydat na prezydenta, odwiedził dziś Poznań.

Kandydat na prezydenta RP wjechał z fasonem swoim autokarem oklejonym plakatami na samą płytę placu Wolności. Od razu przeprosił za swój głos, bo po wielu debatach dopadła go chrypka. Kilkudziesięciu poznaniaków, którzy przyszli na spotkanie, zaprosił na kawę, a z dziennikarzami podzielił się swoimi wrażenia z wczorajszej debaty prezydenckiej w TVP.

-Dom publiczny zwany telewizją publiczną, który jest utrzymywany za nasze pieniądze i który niedawno dostał 2 miliardy dotacji, wczoraj urządził szopkę, jakiej jeszcze w Polsce media nie widziały – mówił. – Prezydentów pytano o przygotowanie do pierwszej komunii, o to, jak bardzo Jarosław Kaczyński lubi pogrywać z LGBT. Ale najgorsze jest to, że Andrzej Duda w swoim spocie wyborczym jeszcze przed kampanią odpowiedział na wszystkie pytania, które były w tej debacie. Więc trudno mówić w ogóle, ze ta debata spełniała jakiekolwiek standardy państwa demokratycznego i wolnych wyborów.

Tanajno z sarkazmem stwierdził, że mimo wszystko jednak te 2 mld nie poszły całkiem na marne, bo TVP za nie zatrudniła w miarę dobrych operatorów i ogarniętych menedżerów. Bo kiedy w ostatniej części debaty wyciągnął obraz Jarosława Kaczyńskiego i postawił przed Andrzeje Dudą, który schował go pod stolik, to ten incydent w relacji się nie ukazał.

Zdaniem Pawła Tanajny ani Rafał Trzaskowski, ani Andrzej Duda nie są samodzielnymi kandydatami – są partyjnymi laleczkami i chłopcami na posyłki swoich partyjnych liderów: Schetyny i Kaczyńskiego.
– Różnica jest w wyglądzie i minutowych wypowiedziach do mediów, ale nie w wartościach – podsumował.

Tanajno zwrócił też uwagę na konieczność uporządkowania polskiego prawa – tym właśnie przede wszystkim chciałby się zająć jako prezydent. Politycy, jego zdaniem tworzą wciąż nowe akty prawne, nie czytając dotychczasowych i efektem jest ogrom uchwalonych praw, w których nie orientują sie sami politycy.
– Przykładem jest słynne spotkanie w lokalu premiera Morawieckiego, który sam nie wiedział, czy wydaje zalecenie czy zarządzenie – skomentował.

Paweł Tanajno uważa też, że urzędnicy powinni ponosić odpowiedzialność za swoje decyzje i że powinien to regulować odpowiedni akt prawny, bo nie może być tak, że urzędnik interpretuje prawo tak, jak mu wygodnie, bez żadnych konsekwencji. Tymczasem obywatel, który naruszy jedną urzędniczą decyzję, musi się procesować w sądzie i ponosić tego koszty. Zdaniem kandydata na prezydenta powinno być tak, że urzędnik zawsze powinien interpretować zapisy na korzyść obywatela, a jak nie – to będzie za to finansowo odpowiadał.

Paweł Tanajno najwyraźniej nie wie, że w Polsce taka ustawa już jest. Ustawa o odpowiedzialności urzędników podlegają funkcjonariusze publiczni, czyli pracownicy organów administracji publicznej, a obowiązuje od 17 maja 2011 roku. Zgodnie z nią swoje błędy urzędnik wypłaca odszkodowanie, jednak nie może ono przekraczać kwoty 12-krotności miesięcznego wynagrodzenia.

Wybór między kandydatem PO a kandydatem PiS to tylko polityczny ping pong i przykrywanie świeżą farbą grzyba, który i tak wylezie. Polacy powinni wybrać kandydata niezależnego – w tym miejscu Paweł Tanajno podkreślił, że jest w stu procentach niezależny, bo nie tylko sam na siebie zarabia, ale nawet jako firma w żadnym publicznym przetargu nie brał udziału.
– Artykuł 4 Konstytucji mówi, że władza najwyższa należy do narodu – mówił. – A on może ją wykonywać bezpośrednio, bez sejmu czy rządu. Musimy się więc intereowac polityka jako właściciele tego państwa.

Paweł Tanajno jest warszawiakiem, studiował prawo i zarządzanie. jest członkiem zarządów spółek Netwit.pl i Iam4U.pl, w których zajmuje się doradztwem w kwestiach marketingu internetowego. Działa także w fundacji Nie Troszczcie się. To on zorganizował cykl strajków przedsiębiorców w Warszawie. Do tej pory nie pełnił żadnych funkcji publicznych, nie udało mu się też wygrać żadnych wyborów – a startował już do Parlamentu Europejskiego, na prezydenta RP, w wyborach do Sejmu i w wyborach samorządowych na prezydenta Warszawy.

Lilia Łada

0 0 votes
Oceń artykuł
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze