Główna puchnie spacer badawczy Centrum Otwarte fot. Sławek Wąchała

Poznań: Parking zamiast parku, czyli protest mieszkańców osiedla na Smolnej

Mieszkańcy jednego z bloków osiedla przy Smolnej kupili mieszkania z oknami wychodzącymi na park. Ale n teraz okazuje się, że parafia chce im tam urządzić parking. Dowiedzieli się o tym z plakatów rozwieszonych w bloku.

O sprawie powiadomił nas pan Adam, który na osiedlu przy Smolnej mieszka od kilku lat. “Okna naszych mieszkań z jednej strony wychodzą na park przy kościele” – napisał. – “Większość mieszkańców wybrało tę lokalizację i zdecydowała się na zakup mieszkania ze względu na ciszę od strony parku, możliwość odpoczynku, poczucie się, jakby było się poza miastem. Kilka dni temu na klatce zauważyłem wywieszony plakat z planem wg którego na terenie parku, tuż pod naszymi oknami ma powstać parking budowany przez parafię w celach zarobkowych. Chcą przekształcić obecny park, trawnik, wybieg dla zwierząt w płatny parking, który ma być dostępny dla każdego, który zapłaci. Ktoś chciał zrobić wszystko po cichu bez kontaktu z mieszkańcami”.

Decyzja bardzo oburzyła mieszkańców. Pan Adam i jego sąsiedzi uważają, że taki obiekt wpłynie negatywnie na otoczenie i życie mieszkańców ich bloku, bo zamiast zielonej ściany drzew będą teraz mieli plac zastawiony zaparkowanymi samochodami. Uważają, że przed podjęciem takiej decyzji ktoś powinien się z nimi skontaktować, porozmawiać, a nie po prostu wywiesić plakat na klatkach schodowych, jakby wszystko już było ustalone, a wola mieszkańców nie miała żadnego znaczenia.

W związku z tym to oni próbowali skontaktować się z parafią, a później z kurią żeby porozmawiać. Ale to, czego się dowiedzieli, oburzyło ich jeszcze bardziej.
“Z racji, że ksiądz proboszcz był niedostępny, skontaktowałem się z kurią metropolitalną” – pisze dalej pan Adam – “i ich przedstawiciel, ekonom, w krótkiej rozmowie stwierdził, że nie rozumie moich pytań i że oni działają jak przedsiębiorstwo. Że są po to, żeby zarabiać. I że to im się może nie podobać, że niedaleko kościoła zbudowano bloki. Oznajmił, że widok to wartość dodana i bezczelnie spytał, czy my płacimy za ten widok”.

Jednak, jak się doszukali mieszkańcy, niezupełnie tak sprawa wygląda, jak to przedstawił ekonom. Parafia nie może sobie ot tak wybudować parkingu na tym terenie, ponieważ jest on objęty ochroną konserwatorską. Na przykład wycinka drzew na obszarze wpisanym do rejestru zabytków wymaga uzyskania pozwolenia konserwatorskiego – a jak dotąd nie wpłynął żaden wniosek dotyczący wycinki, jak nas poinformowała Joanna Żabierek, rzeczniczka prasowa prezydenta Poznania.

“Ponadto informuję, że aktualnie w Wydziale Urbanistyki i Architektury nie toczy się postępowanie w sprawie budowy parkingu na terenie nieruchomości przy ulicy Mariackiej 13 w Poznaniu, a dotychczas nie została wydana decyzja o pozwoleniu na budowę parkingu na tym terenie” – napisała rzeczniczka. – “Nie przyjęto też zgłoszenia dla takiej inwestycji. Wskazany teren nie był objęty żadnym wnioskiem o udzielenie zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów”.

Więcej na temat tej sprawy wie Miejski Konserwator Zabytków. Jak wyjaśnił Jacek Maleszka, zastępca dyrektora Biura Miejskiego Konserwatora Zabytków UMP, “kościół p.w. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny przy ul. Mariackiej 15 w Poznaniu wraz z budynkiem plebanii oraz terenem parku i ogrodu jest wpisany do rejestru zabytków pod nr A 358 decyzją z dnia 27 listopada 1992 roku. W związku z tym znajduje się pod ochroną konserwatorską i wszelkie prace na tym terenie wymagają uzyskania pozwolenia konserwatorskiego”.

I kościół o takie pozwolenie wystąpił.
“Do Miejskiego Konserwatora Zabytków został złożony wniosek o wydanie pozwolenia, obejmujący realizację parkingu w zieleni i nasadzeniami nowych drzew” – napisał wicedyrektor MKZ. – “W związku z tym wszczęte zostało postępowanie administracyjne w tym zakresie. Nie dokonano jeszcze jednak żadnego rozstrzygnięcia. Inwestor został wezwany do uzupełnienia braków”.

Jak jednak podkreśla MKZ, urząd zobowiązany jest do wydawania decyzji na podstawie obowiązujących przepisów prawa, w tym prawa lokalnego. Ten teren jest objęty miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego “obszaru Główna” w Poznaniu część A i zgodnie z nim na terenie objętym planem mogą powstawać parkingi – ale w zieleni. Tylko co to znaczy “w zieleni”? Mieszkańcy obawiają się, że to oznacza wycinkę dorodnych drzew, które przeszkadzają wciśnięciu maksymalnej liczby miejsc parkingowych na tym terenie – i posadzenie nowych, młodych tam, gdzie nie będą przeszkadzać samochodom. Wszystko będzie zgodnie z prawem – tylko że mieszkańcy będą mieli patelnię zamiast parku za oknami, bo młode drzewa nie osłonią ich mieszkań tak jak obecnie rosnące.

“Decyzje wydawane są po szczegółowej analizie złożonych wniosków” – zapewnia miasto. – “Aktualnie w sprawie realizacji parkingu na terenie należącym do parafii nie została wydana żadna decyzja”.

Miejmy nadzieję, że interes nie tylko mieszkańców, ale wszystkich, którzy zdają sobie sprawę z tego, jak ważna jest zieleń w mieście, zostanie uwzględniony.

3.1 33 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze