Przyjazd Paderewskiego

Poznań: Paderewski przyjechał!

Dokładnie tak jak 101 lat temu wielki kompozytor przyjechał do Poznania, by ponownie porwać poznaniaków płomienną mową do Powstania Wielkopolskiego.

Zgodnie z wieloletnią już tradycją Ignacy Jan Paderewski przybył wraz z żoną na Dworzec Letni, gdzie, witany owacyjnie przez poznaniaków okrzykami “Niech żyje” wygłosił krótkie przemówienie.

– Jeżeli wszyscy będziemy pracować dla Polski, jeżeli poświęcimy jej wszystkie siły, ona będzie matką dla nas wszystkich – obiecywał wielki mąż stanu dokładnie tak jak 101 lat temu. – Niech żyje Polska!

W imieniu współczesnych poznaniaków mistrza i wszystkich przybyłych powitał Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania. Przypomniał, ze z oakzji okrągłej 100. rocznicy w ubiegłym roku, miastop zorganizowało dokładnie sto wydarzeń związanych z Powstaniem Wielkopolskim.
– I tak jak wtedy, w 1918 i 1919 roku, tak i teraz poznaniacy mocno włączyli się w te obchody – mówił Jędrzej Solarski. – Dotarło do nas wiele pamiątek po powstańcach, co jest szczególnie cenne, bo przecież w czasie II wojny światowej za posiadanie takich rzeczy groził Fort VII albo od razu rozstrzelanie. Wszystkie już wkrótce będzie można podziwiać w wersji cyfrowej.

Uroczystość zakończyło odśpiewanie pieśni patriotycznych przy pomocy Poznańskiego Chóru Nauczycieli im. Ignacego Jana Paderewskiego, który jest głównym organizatorem tej imprezy, po czym mistrz Paderewski udał się – zgodnie z tradycją – do hotelu Bazar.

I mogłaby to być kolejna sympatyczna uroczystość, w przystępny sposób pielęgnująca pamięć o Powstaniu Wielkopolskim, gdyby nie niesłychany bałagan organizacyjny. Okazało się, że nie wszystkie media zechciano wpuścić na peron, na który miał przyjechać mistrz Paderewski. Na imprezie publicznej, organizowanej za pieniądze publiczne, podzielono je na lepsze i gorsze: takie, które mogą mogą podejść pod same drzwi wagonu, którym przyjechał mistrz, takie które mogą go sfotografować z ciasnego i dość odległego kąta – i takie, których nie wpuszczono wcale. Chyba nie o takiej pracy u podstaw mówił i nie o takiej wolnej Polsce marzył Paderewski. A już na pewno nie o takiej organizacji.

Lilia Łada fot. L. Łada, Karolina Adamska

0 0 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze