Operacja Ninio fot. Sławek Wąchała

Poznań: Operacja słonia Ninio. Dyrektor zoo prosi o trzymanie kciuków

Siódma operacja słonia Ninio zaczęła się w poniedziałkowe przedpołudnie w budynku słoniarni w Nowym Zoo. Związana jest z koniecznością usunięcia reszty kła, której nie udało się usunąć podczas ostatniej operacji w sierpniu ubiegłego roku.

Profesorowie z Uniwersytetu w Pretorii po raz kolejny przyjechali do Poznania, żeby dokończyć zadanie – do usunięcia został niewielki kawałek kła umieszczony głęboko przy czaszce pod prawym oczodołem. Przy poprzedniej operacji było to już niemożliwe do przeprowadzenia z powodu długości trwania zabiegu, który trwał 5 godzin.

Zbyt długi czas uśpienia i leżenia słonia może dla niego źle się skończyć. Dzisiejszą operację przewidziano na dwie godziny. Profesor Adrian Tordiffe – weterynarz anestezjolog najpierw uśpi Ninio, następnie będzie dbał o jego sen, odpowiednie natlenienie organizmu słonia. Sam zabieg przeprowadzi profesor Gerhard Steenkamp – dentysta weterynarz.

Od samego rana trwały przygotowania do zabiegu. Pan Jarek wymienił lufę w karabinku do usypiania w celu zmiany kalibru używanego przy tygrysach. Związane jest to z wielkością naboju usypiającego i wielkości środka do usypiania słonia. Po podaniu środka usypiającego minęło jeszcze kilkanaście minut, zanim słoń usnął. Ninio przed zabiegiem musiał zostać obrócony, ponieważ położył się zasypiając na niewłaściwym boku. W tym celu użyto suwnicy znajdującej się nad wybiegiem. Dyrektor Ewa Zgrabczyńska prosiła jeszcze o trzymanie kciuków za udany zabieg.

 

0 0 votes
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze