Uwaga dziki, dzik Poznań foto ilustracyjne fot. Sławek Wąchała

Poznań: Odłowiono 640 dzików. To dużo czy mało?

Od początku roku w mieście koła łowieckie odłowiły już 640 sztuk dzików. Czy to dużo czy mało, a przede wszystkim – czy uda się dzięki odławianiu zwierząt rozwiązać problem dzików w mieście?

Dziki są sporym problemem dla miasta i nie chodzi tu tylko o niszczenie trawników czy rabatek. Dziki niszczą uprawy rolne, a mamy ich w granicach miasta całkiem sporo, niszczą także śmietniki, dobierając się do nich zawartości, są niebezpieczne dla psów, mogą być także groźne w przypadku ludzi, zwłaszcza lochy, które mają młode.

I niestety, na razie nic nie wskazuje na to, by odławianie dzików dawało jakikolwiek efekt. W Poznaniu są dwa koła łowieckie, które odławiają i odstraszają dziki: “Ratusz” i “Sokół”. Ale, jak twierdzą należący do tych kół myśliwi, to nie daje efektu, bo wygonione z jednego osiedla dziki pojawiają się na innym albo przeczekawszy akcję myśliwych, wracają na miejsce, z którego usiłowano je wypłoszyć.

Trzeba przy tym pamiętać, że wywóz na większe odległości odłowionych zwierząt nie jest możliwy ze względu na afrykański pomór świń – Poznań nadal jest objęty żółtą strefą ochronną, ponieważ w okolicach miasta stwierdzono przypadki ASF. Problem jest również z odstrzałem: na 70 proc. powierzchni miasta odstrzałów dokonywać nie wolno ze względu na to, że to tereny zamieszkałe i jest to niebezpieczne.

Pozostaje więc wypłaszanie, które nie jest zbytnio skuteczne. Zdaniem Witolda Rewersa, dyrektora Wydziału Zarządzania Kryzysowego, idealnie byłoby, gdyby wszystkie dziki zostały wyprowadzone do lasów miejskich i tam zostały. Powinno się też dla nich stworzyć enklawy i ostoje, gdzie nie przychodziliby ludzie. Ale to mało realne, także dlatego, że dziki mnożą się bardzo szybko: w sezonie jedna locha może urodzić cztery warchlaki. Wkrótce w takich enklawach zabrakłoby dla nich miejsca i pożywienia, więc i tak wróciłyby do miast. Zwłaszcza że dokarmianie ich albo choćby słabe zabezpieczenie śmietników jeszcze je do tego zachęca.

Miasto planuje więc – poza odstrzałami tam, gdzie to możliwe – kolejną akcję informacyjną dla mieszkańców, by wiedzieli, jak się zachować przy spotkaniu z dzikiem i co zrobić, by go nie zachęcać do pobytu w swoim otoczeniu.

Źródło: Głos Wielkopolski

0 0 votes
Oceń artykuł
3 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze