Jedzielnia na Starym Rynku

Poznań: Obiad z Jedzielnią, czyli egzotyka na Starym Rynku

Bigos z mięsem z jelenia, kurczak tikka masala a może warzywna uczta dla wegan? W Jedzielni można było dzisiaj wybierać wśród ofert pięciu staromiejskich restauracji. Wszystkie mają nadzieję, że klienci zasmakują w ich daniach – i przyjdą już do stałej siedziby.

Chętnych nie brakuje, nie odstraszają ich nawet te bardziej egzotyczne smaki w indyjskiej restauracji Hatti.
– Bardzo, bardzo dobre – mówi pani Monika, która zdecydowała się na kurczaka tikka masala. – Leciutko pikantne, takie w sam raz, a jakie aromatyczne! I sorbet do popicia, idealny na ten upał.

Pan Paweł, mąż pani Moniki, nie gustuje w egzotycznych dziwactwach, jak powiedział, więc wybrał pierogi z pierogarni “Niebo w gębie”.
– Bardzo dobre – ocenił. – I nadzienia w sam raz, a nie jak w niektórych, że więcej ciasta niż tego co w środku. Ja lubię tradycyjną polską kuchnię, ale ona jest trudniejsza, bo nikomu sie nie wmówi, jak ma smakować ogórkowa czy właśnie pierogi. Z tymi egzotycznymi daniami to jest własnie to niebezpieczeństwo.
Ale pani Monika jest innego zdania.
– Ważne, żeby dobrze smakowało, a nie żeby było kropka w kropkę według przepisu – śmieje się pani Monika.

Tatiana i Piotr są wegetarianami, więc wybrali warzywa z serem w sosie pomidorowo-cebulowym i też są zadowoleni.
– Chętnie byśmy spróbowali tej wersji wege, z “Azylu – Kuchnia i przyjaciele”, ale już nie damy rady zmieścić – śmieją się. – W taki upał nie bardzo chce się jeść, to jest ten problem. Ale polecamy, warto spróbować.

Chętni mieli jeszcze do wyboru dania z restauracji “Miłość”, która stawia na sezonowe, kreatywne gotowanie oraz “U Myśliwych”. W tej drugiej do wyboru był bigos z mięsem z jelenia i kiełbasa z dzika, gołąbki po ukraińsku z mięsem sarny, oraz gulasz z dzika z domowymi kluseczkami, a na zachętę na blacie leżał ogromny bochen chleba. Nic dziwnego, że tutaj też ustawiały się kolejki chętnych.

W tym roku władze miasta i spółka Targowiska zaplanowały 7 edycji Jedzielni: ta na Starym Rynku jest jedną z nich. Ale kto nie zdążył – nic straconego: wszystkie restauracje znajdują się na Starym Mieście, w zasięgu spaceru. Zawsze można do którejś wskoczyć na obiad. A może nawet do wszystkich.

Lilia Łada

Dodaj komentarz

avatar