Poznań: Nowy dyrektor Szpitala Wojewódzkiego zapowiada zmiany

Piotr Nowicki jest nowym dyrektorem Szpitala Wojewódzkiego w Poznaniu i specjalistą od wyciągania zadłużonych szpitali z kłopotów. Stanowisko objął w maju tego roku. Co zamierza zrobić na Lutyckiej?
Reklama

19 mln zł długu, bo tyle obecnie ma szpital, to – zdaniem dyrektora – wcale nie tak dużo. “Głos Wielkopolski” przypomina, że dyrektor Nowicki nadzorował fuzję trzech szpitali w Warszawie, których łączny dług wynosił ponad 800 mln zł i prowadził restrukturyzację Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, którego długi sięgały 168 mln zł. W obu przypadkach udało mu się wyciągnąć placówki z długów.

Na Lutyckiej zamierza przede wszystkim zająć się bieżącym wynikiem finansowym, bo szpital długo radził sobie dobrze, dopiero w ciągu ostatnich dwóch lat jego wynik finansowy się załamał. W 2016 roku zadłużenie wynosiło ponad 4 mln zł, w 2017 było ponad 8 mln zł, a w 2018 było prawie 19 mln zł. Problemów generujących koszty jest tu kilka – najważniejsze z nich to aż cztery lokalizacje szpitala: Kowanówko, Juraszów i dwie placówki w Kiekrzu. To jest kosztowne w utrzymaniu, zwłaszcza że lokalizacje są od siebie dość odległe.

Reklama

Kolejnym problemem są remonty, bo szpital ma już swoje lata. Trwa teraz termomodernizacja, ale trzeba jeszcze wymienić sieci wodne i kanalizacyjne. To również kosztuje, chociaż w efekcie da oszczędności – ocieplone budynki oznaczają mniejsze zużycie energii, czyli niższe koszty.

No i personel – pracowników w służbie zdrowia brakuje w całym kraju, więc szpital z kłopotami finansowymi raczej ich nie przyciągnie. Każdy lekarz czy pielęgniarka będą woleli wybrać placówkę, która nie ma długów, a więc zapewni stabilizację i wyższe wynagrodzenie. Także i dlatego szpital musi jak najszybciej wyjść z długów – temu będzie służyć program restrukturyzacyjny, który w październiku ma być zatwierdzony. Oznacza on, między innymi, także zmiany personalne, ale nie zwolnienia, z czym najczęściej zwykło się kojarzyć restrukturyzację. Można tu mówić raczej o optymalizacji, co oznacza, że pracownicy będą przeniesieni do innych działów, tam, gdzie są większe braki kadrowe. Poza trym w planach jest rozwój szpitala, więc zatrudnienie będzie zwiększane, a nie zmniejszane.

Reklama

Zmiany są zaplanowane także w szpitalach w Kiekrzu i Kowanówku, nakierowane na zwiększenie usług medycznych, co ma się przełożyć na wyższe przychody tak dla placówki, jak i dla całego szpitala, a w efekcie też na wyższe wynagrodzenia dla pracowników. Dyrektor Piotr Nowicki podpisał kontrakt na 6 lat i ma nadzieję, że w tym czasie uda mu się zrestrukturyzować szpital i wyciągnąć go z długów.

Głos Wielkopolski, el

Podziel się!