wybory fot. UMP

Poznań: “Nie” dla wyborów 10 maja

Związek Miast Polskich i Unia Metropolii Polskich przedstawiły wspólne stanowisko w sprawie zaplanowanych na 10 maja wyborów prezydenckich. Samorządowcy zgodnie podkreślają, że ich organizacja w pierwotnym terminie może być przestępstwem ściganym z Kodeksu karnego.

Związek Miast Polskich i Unia Metropolii Polskich razem apelują do władz centralnych o przełożenie wyborów głowy państwa na inny, bezpieczny termin, w którym nie będzie stanu epidemii koronawirusa ani niebezpieczeństwa jej nawrotu. Zwlekanie z decyzją tylko pogłębia chaos społeczny – argumentują.

– Nikt nie może świadomie narazić współ­obywateli na zagrożenie zdrowia i życia, zwłasz­cza jeśli ponosi za nich odpowie­dzial­ność wynikającą z pełnionej funkcji publicznej. Wynika to wprost z art. 68 Konstytucji, który – gwarantując Polakom prawo do ochrony zdrowia – nakłada na władze publiczne poważne obowiązki w tym zakresie – czytamy w oświadczeniu ZMP i UMP.

Samorządowcy zaznaczają, że działanie wbrew tym przepisom jest przestępstwem ściganym z Kodeksu karnego, polegającym na “sprowadzeniu niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób” (art. 165) czy “narażeniu ludzi na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu” (art. 160).

Ponadto przytaczają argument, że zwiększająca się wiedza o epidemii i jej spodziewanym przebiegu, przekazywana przez ministra zdrowia, a także środowiska eksperckie, prowadzi do wniosku, że w najbliższych tygodniach sytuacja epidemiologiczna będzie się pogarszać.

Przedstawiciele ZMP i UMP poruszają również kwestię zmiany przepisów regulujących wybory.

– Te, które już wprowadzono, nie są możliwe do wy­konania, natomiast te, które obecnie się zapowiada, wymagają zorganizowa­nia zupełnie nowe­go aparatu wyborczego, który trzeba odpowiednio zaprojektować i przetesto­wać. Poza tym widać, że tworzone ad hoc przepisy nie likwidują zagrożenia zarażeniem, tylko je przenoszą w inne miejsca: przed i do urzędów poczto­wych, w miejsca kwarantanny oraz do zespołów sprawdzających i liczących miliony głosów nadesłanych korespondencyjnie – zaznaczają.

Samorządowcy zwrócili także uwagę na szereg okoliczności organizacyjno-technicznych uniemożliwiających organizację wyborów w zaplanowanym terminie:

Brak wytycznych dotyczących wymogów sanitarnych wobec lokali wy­borczych. Samo wyposażenie lokali wyborczych w jednorazowe rękawice, długopisy, maseczki i płyn do odkażania w niezbędnej, wielomilionowej skali jest niemożliwe.
Nierealne do utrzymania terminy. Najbliższy – 5 kwietnia – dotyczy wyznaczenia obwodów odrębnych. Wiele z nich, to szpi­tale, w tym zakaźne lub z oddziałami zakaźnymi, a także więzienia i areszty czy domy pomocy społecznej. Warunki wyznaczenia obwodów w tych miejscach muszą uwzględnić standardy sanitarno-epidemiologiczne. Te nie zostały jednak obecnie w żaden sposób określone.
Kolejny termin – 10 kwietnia – dotyczy zgłaszania kandydatów do obwodowych komisji wyborczych. Obecnie w dużych miastach notowany jest niemal całkowity brak zgłoszeń, a osoby zgłoszone wcześniej masowo rezygnują.
Odnotowywane są wakaty i kolejne rezygnacje urzędników wyborczych.
Firmy do tej pory zapewniające obsługę informatyczną komisji obwodowych, deklarują, że nie podejmą się w tym roku tego zadania.
Właściciele lub administratorzy lokali wyborczych, umieszczonych w obiektach niekomu­nalnych, odmawiają udostępnienia lokali. Nasilają się też odmowy ze strony m.in. dyrekcji placówek oświatowych czy rad osiedli.
Pracownicy samorządowi, którzy zapewniali dotąd obsługę komisji i lokali wyborczych, deklarują, że nie podejmą się obecnie realizacji tych zadań. W skali kraju funkcje te pełniło przy ostatnich wyborach ponad 30 tys. osób.
Ze względu na wprowadzone obostrzenia i ograniczenia praktycznie nie ma możliwości wydawania: zaświadczeń o prawie do głosowania, obsługi pełnomocnictw do głosowania, wniosków o dopisanie do rejestru i/lub spisu wyborców.
Niemożliwe jest przeprowadzenie szkoleń członków komisji (tysiące spotkań w os­tatniej dekadzie kwietnia) i innych czynności, co do których przepisy wymagają obecności większej liczby osób. Chodzi np. o przygotowanie pakietów do głosowania koresponden­cyjnego czy przeliczenie kart do głosowania.
Niemożliwa do zrealizowania jest obsługa, rozszerzonego ostatnio, głosowania korespondencyjnego obejmującego osoby po 60 roku życia, a także wyborców znajdujących się w kwarantannie.

UMP, el

5
Dodaj komentarz

avatar
Basia
Basia

Nie ! dla wyborów 10 maja ! Popieram ! Teraz mamy inne problemy związane z ratowaniem zdrowia i życia Obywateli ! A nieudolny rząd powinien podać się do dymisji Cały rząd !

Ada
Ada

Nie dziwię się , jak ktoś się ciągnie na szarym końcu w peletonie ?

Edward Szwec
Edward Szwec

Jak zawsze nie trudno zgadnąć, o które to miasta chodzi ?