Poznań: Nie będzie postępowania dyscyplinarnego wobec doktora Borkowskiego za „pisowską zarazę”

UAM fot. UAM
Jak wyjaśniają władze UAM – takie postępowanie nie było potrzebne, bo wystarczyła rozmowa wyjaśniająca.

Przypomnijmy: doktor Maciej Borkowski, pracownik naukowy Instytutu Filologii Germańskiej UAM w swoich wpisach na Twitterze użył określeń „pisowska zaraza”, „rozwrzeszczane pińcsetplusy” (o dzieciach) i „dziadyga z Żoliborza” (o prezesie PiS).

Jak podaje Radio Poznań, uczelnia nie wszczęła postępowania wobec swojego pracownika Naukowego, ponieważ wystarczyła rozmowa. Decyzję o tym, co zrobić w sprawie wpisów, podjął rektor UAM. Zgodnie z ustawą rektor mógł skierować sprawę do rzecznika dyscyplinarnego z prośbą o wszczęcie postępowania wyjaśniającego – albo wskazać osobę do przeprowadzenia takiej rozmowy. Rektor wybrał tę drugą możliwość, a rozmowę przeprowadził prof. Tadeusz Wallas, prorektor do spraw kadry i finansów, czyli osoba uprawniona do prowadzenia tego rodzaju rozmów.

Zgodnie z tym, co powiedział prorektor, doktor Borkowski wyraził ubolewanie, że jego wpis został źle odebrany i zadeklarował, że nie będzie więcej udzielał się w mediach społecznościowych.Został też pouczony, by we wpisach nie używał słów, które są niegodne nauczyciela akademickiego.

Radio Poznań, el

Podziel się: