Jacek Jaśkowiak prt scr

Poznań: “Nie będę brał udziału w przestępczym procederze” – zapowiedział Jacek Jaśkowiak

O sytuacji w szpitalu przy Szwajcarskiej, problemie z pensjonariuszami domów pomocy społecznej i przestępczym procederze, do udziału w którym chce zmusić prezydenta Poczta Polska mówił dziś Jacek Jaśkowiak. – Zamierzam działać zgodnie z prawem – powiedział prezydent.

Ale zaczęło się jak zawsze od raportu na temat stanu epidemiologicznego w Poznaniu. W Poznaniu od 16 marca przeprowadzono ogółem 2743 testy. Na dziś mamy w mieście 56 zakażonych poznaniaków, 53 osoby z powiatu poznańskiego i 244 mieszkańców powiatu poddanych kwarantannie. 99 osób ma wynik pozytywny, ale ich stan jest na tyle dobry, że przebywają w izolacji domowej.
Mamy też 39 ozdrowieńców, 62 osoby niestety zmarły, a 203 przebywa w szpitalu przy ulicy Szwajcarskiej. 13 pacjentów jest podłączonych do respiratorów, ale szpital ma jeszcze spory zapas – respiratorów jest 88.

115 pacjentów to podopieczni domów pomocy społecznej i zakładów opiekuńczo-leczniczych i jest to pewien problem dla szpitala, bowiem te osoby potrzebują nie tylko pomocy medycznej, ale też opiekuńczej i pielęgnacyjnej. W większości są to osoby zupełnie nieporadne, które trzeba umyć, nakarmić i przewinąć.

– Przyjmowanie kolejnych osób z DPS grozi tym, że szpital nie będzie w stanie pełnić tej funkcji, do której został powołany – ostrzega prezydent. I zapowiedział, że zapyta wojewodę, jak zamierza ten problem rozwiązać, chociaż przypuszcza, że teraz, gdy ruszył drugi szpital zakaźny w regionie, wielu pacjentów z południa regionu będzie kierowanych właśnie tam.

Zdaniem Jacka Jaśkowiaka tak duża liczba zakażeń, jaka ma miejsce w tych placówkach, jest wina rządu. Bo co prawda to samorządy zarządzają domami pomocy społecznej, ale nie każdy z nich ma na swoim terenie szpital zakaźny, który uzmysłowi zawczasu pracownikom samorządu, jak należy zabezpieczyć taką placówkę. Tak zrobili lekarze z poznańskiego szpitala i dzięki temu w miejskich DPS-ach zakażeń nie ma. Zdaniem prezydenta to rząd powinien poinformować samorządy o zagrożeniu i zapewnić środki ochrony. Nie zrobił tego.

W szpitalu zakaźnym przy ul. Szwajcarskiej zdiagnozowano zakażenie koronawirusem u 17 osób, a przebadano 170 na 1300 pracowników. Inną metodę działania przyjął szpital Raszei – tam przebadano 280 na 580 pracowników, szpital zrobił we współpracy z Uniwersytetem Medycznym i nie stwierdzono żadnego przypadku zakażenia. Prezydent Jaśkowiak podkreślił, że to autonomiczna decyzja dyrektorów szpitali, jak prowadzą testy, ale zapyta dyrektora Gruszkę ze szpitala przy Szwajcarskiej, czy nie byłoby warto pójść śladem szpitala Raszei.

Prezydent odniósł się też do maila, jakie dostał w sprawie wyborów od Poczty Polskiej – bo okazało się, że to rzeczywiście Poczta Polska o godzinie 2 nad ranem wysłała mail do Urzędu Miasta Poznania.
– Ja zamierzam działać zgodnie z prawem – zapowiedział Jacek Jaśkowiak. – Mam wykształcenie prawnicze i jestem legalistą, jestem za tym, żeby przestrzegać prawa. Poczta Polska przyznała się, że to ona jest nadawcą tych maili, w których żąda wydania danych osobowych. Przynajmniej wiemy, że nie jest to działanie hakerów. Jednak na dziś nie widzę podstaw do tego, by Poczta Polska żądała tego typu danych i w związku z tym uważam to działanie za bezprawne.

Prezydent podkreślił, że sprawę maili od Poczty Polskiej analizowali prawnicy nie tylko w Poznaniu, ale i innych miastach i wszędzie zapadły decyzje, że takie działanie nie jest zgodne z prawem.
– Ja nie mam zamiaru uczestniczyć w przestępczym procederze – podkreślił Jacek Jaśkowiak. – Co więcej, będę pierwszym, który będzie się domagał ukarania. Jeżeli rządzący wprowadzą stan klęski żywiołowej czy stan wyjątkowy i wprowadzą dalsze ograniczenia, to oczywiście, jeśli będą to działania zgodne z prawem, ja się temu podporządkuję. Natomiast wiemy również, że ci, którzy wprowadzili stan wojenny w Polsce, byli z tego rozliczani i było to poddane gruntownej analizie. Nie będę uczestniczył w przestępczym procederze niezależnie od tego, jakie mnie w tym zakresie spotkają konsekwencje.

A konsekwencji i szykan się nie boi, ponieważ po dojściu przez Prawo i Sprawiedliwość do władzy tych szykan spotkało jego i innych samorządowców już bardzo wiele.
– A niektóre skończyły się tragicznie, jak w przypadku prezydenta Adamowicza zwrócił uwagę Jacek Jaśkowiak. – Ja nie mam wątpliwości co do stosowania bolszewickich metod przez ten rząd, do wykorzystywania służb specjalnych i podległych mu mediów do walki z opozycją, do przedstawiania osób, które mają inne poglądy w bardzo negatywnym świetle, do manipulacji w tym obszarze. Ale pełnię ten urząd, mam zamiar być lojalny wobec poznanianek i poznaniaków. mam zamiar dalej im służyć najlepiej jak potrafię niezależnie od tego, jakie szykany mnie spotkają za miesiąc czy za rok.

Prezydent podkreślił, że nigdy nie próbował niczego sabotować dlatego, że ma inne poglądy polityczne, a dowodem na to jest całkiem udana współpraca z wojewodą wielkopolskim i wicepremier Emilewicz, z którymi potrafi się porozumieć. Jednak jego zadaniem jest ochrona życia i zdrowia obywateli Poznania oraz postępowanie zgodnie z prawem, więc w przestępczym procederze nie zamierza uczestniczyć.

Lilia Łada

Dodaj komentarz

avatar