Rzeka Warta wieczór fot. Sławek Wąchała

Poznań: Nad Wartą tłoczno jak w starych dobrych czasach

Setki poznaniaków postanowiło spędzić dzisiejsze popołudnie i wieczór nad Wartą. Także policjanci: na rowerach, w radiowozach i konno.

Frekwencja nad rzeką przypominała tę w starych, dobrych czasach, kiedy nie było pandemii i można było bez ograniczeń przysiąść sobie samotnie albo z grupą przyjaciół nad rzeką, żeby wypić piwo w pięknych okolicznościach przyrody.

Podobnie wyglądało to i teraz, choć grupy były zdecydowanie mniej liczne – do 5 osób – przeważająca większość spacerujących jednak miała maseczki, a jeśli gdzieś był pity alkohol – to bardzo dyskretnie. Być może na przestrzeganie zasad miała wpływ obecność policyjnych patroli i świadomość, że za brak maseczki na przykład można zapłacić całkiem spory mandat.

Zdaniem policjantów popołudnie upłynęło spokojnie i bez łamania zasad. Alkoholu nie było, a grupujący się pilnowali, żeby nie było ich więcej niż 5 osób.

Jednak po zmroku sytuacja się zmieniła, a to głównie z powodu braku jakiegokolwiek oświetlenia na wielu odcinkach. W egipskich ciemnościach całe tuziny ludzi mogły przechodzić tam i z powrotem z piwem i bez maseczek i nikt by niczego nie zauważył. Bardziej przezorni spacerowicze zaopatrzyli się w latarki, które okazały się bardzo przydatne, gdy chciało się cokolwiek zobaczyć. Ale nadal było spokojnie – przynajmniej na ile można to było zauważyć w ciemnościach…

Jak zapewniał w mediach społecznościowych Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy wielkopolskiej policji, funkcjonariusze będą patrolować tereny nadwarciańskie regularnie, jak zresztą robią to zawsze w sezonie, gdy poznaniacy odpoczywają nad rzeką. “Te tereny patrolujemy od lat dla utrzymania porządku i nadal zamierzamy na robić” – napisał na Twitterze.

 

2.4 11 votes
Oceń artykuł
4 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze