Drzewa na osiedlu Kosmonautów fot. Lewica Razem

Poznań: Na osiedlu Kosmonautów trwa wojna o drzewa. I miejsce na procesję

60 osób jest za wycinką – 200 przeciwko, czyli kilkakrotnie więcej. Ale to wcale nie znaczy, że wycinki drzew rosnących przy kościele na osiedlu Kosmonautów nie będzie.

Ale zacznijmy od początku: 60 osób, mieszkańców parafii z osiedla Kosmonautów, chce wycięcia drzew rosnących przy kościele. Bo przeszkadzają w chodzeniu, a wiele osób z powodu tych właśnie drzew potykało się i nawet łamało nogi. Ale drzewa – a jest ich dziewięć – rosną w odległości o kilka metrów od siebie. Na chodniku szerokości ponad 3 metrów nie powinno być kłopotów z przejściem, zwłaszcza że nie utrudniają go żadne wystające korzenie czy nisko zwisające konary.

Sprawa zaintrygowała telewizję WTK, która postanowiła sprawdzić temat. I okazało się, że rzeczywiście do administracji osiedla Kosmonautów trafiło pismo podpisane przez 60 osób, które chcą wycinki dziewięciu drzew. Bo utrudniają przechodzenie, jak argumentują mieszkańcy. O jakie przechodzenie chodzi – wyjaśnił telewizji tamtejszy ksiądz proboszcz. Chodzi mianowicie o procesję Bożego Ciała, która przechodzi tym właśnie chodnikiem. I to w tym przechodzeniu przeszkadzają drzewa.

Zgodnie z procedurą administracja spółdzielni mieszkaniowej wywiesiła komunikat o wpłynięciu takiego pisma, żeby pozostali mieszkańcy mogli się do niego ustosunkować. I na osiedlu rozpętała się prawdziwa burza. Głos zabrali przeciwnicy wycinki drzew i złożyli swoje pismo w administracji. Jest pod nim 200 podpisów. Są oburzeni planami wycinki drzew przygotowanymi przez księdza proboszcza i jego parafian. “Drzewa mają kilkadziesiąt lat, są w bardzo dobrym stanie i dają chłód latem” – napisali w liście do spółdzielni. Nie rozumieją też, jak może mówić o przeszkadzaniu w chodzeniu, skoro między drzewami są kilkumetrowe odległości.

Mieszkańcy założyli grupę w mediach społecznościowych i są zdecydowani walczyć o drzewa. Wspierają ich społecznicy z całego miasta. Afera z drzewami na osiedlu Kosmonautów zatacza coraz szersze kręgi – ostatnio głos w sporze zabrała także poznańska partia Razem.
“Nieformalna grupa mieszkańców Osiedla Kosmonautów, pod kierownictwem proboszcza lokalnej parafii, chce wycięcia dziewięciu zdrowych drzew rosnących na chodniku w okolicy plebanii. Powód? Podobno stwarzają zagrożenie dla osób uczestniczących w procesjach Bożego Ciała” – napisali członkowie Razem w komunikacie. – “A czego drzewa nie robią? Nie rzucają się na idących ludzi. Zdarza się natomiast, że drzewa przeszkadzają w swobodnym wjeździe do garażu na terenie parafii: i to zamienia je w krwiożercze bestie, które najlepiej wyciąć, zanim się rozmnożą”.

Aluzja do garażu bierze się stąd, że trzy drzewa rosną właśnie blisko garażu plebanii. Z pewnością gdyby ich nie było, z garażu wyjeżdżałoby się znacznie łatwiej.

Członkowie Razem przypominają też, że drzewa produkują tlen: zdrowe drzewo o wysokości ok. 10 m produkuje średnio ok. 118 kg tlenu rocznie. A ponieważ człowiek zużywa go rocznie ok. 176 kg, to dwa drzewa średniej wielkości zaspokajają tlenowe potrzeby jednej osoby. Regulują temperaturę otoczenia, dając cień w upalne dni i poprawiają jakość powietrza. A ta ostatnio wartość w Poznaniu jest nie do przecenienia, biorąc pod uwagę, że stan powietrza bywa u nas nie najlepszy. Nawet na osiedlu Kosmonautów. A swoje wnioski zilustrowali plakatem, przedstawiającym wspomniane drzewa we krwi

Wojna na poziomie osiedla potrwa do 19 stycznia. Późnej administracja przekaże wszystkie opinie do Wydziału Kształtowania i Ochrony Środowiska UMP. I to on podejmie decyzję.

el

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
39 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze