Poznań: Na Kaziuka 2020 przyszły tłumy!

Ogromne bochny litewskiego chleba, pachnące kiełbasy, gryczany miód, cepeliny i mnóstwo innych przysmaków przyciągnęło dziś tłumy poznaniaków na Kaziuka 2020. A nad wszystkim czuwali królowie z dynastii Jagiellonów.

Kaziuk w tym roku odbywał się 27. raz i jest imprezą doskonale znaną poznaniakom, choć to typowo litewskie święto. Bo to właśnie na Litwie imieniny św. Kazimierza, królewicza z dynastii Jagiellonów są fetowane wystawnym jarmarkiem, odkąd papież Klemens VII ogłosił go świętym, czyli od ponad 400 lat…

Mieszkańcy Wilna, których wojenne losy rzuciły do Poznania i którzy zostali na stałe w stolicy Wielkopolski, tęsknili za swoim świętem, za jego niepowtarzalną atmosferą, palmami wileńskimi i cepelinami, postanowili więc zorganizować Kaziuka w Poznaniu. Impreza spodobała się tak bardzo, że od 27. lat żaden poznaniak, czy to rodowity czy napływowy, nie wyobraża sobie początku wiosny bez Kaziuka.

Pani Anna Obrębska jest co roku na Kaziuku od 27. lat. Jej rodzice pochodzili z Wilna.
– Ja urodziłam się już tutaj, ale i mama, i tata to byli rodowici wilniucy – opowiada. – U nas w domu zawsze się jadło cepeliny i mama zawsze powtarzała, że wileńskie palmy wielkanocne są najpiękniejsze na świecie. Co roku przychodziliśmy tu po palmy i żeby posłuchać, jak zaciągają po wileńsku. Rodzice już nie żyją, ale ja przychodzę dalej i też sobie bez palmy wileńskiej świąt nie wyobrażam…

Zakupy umilały występy na scenie na Starym Rynku. Będzie można podziwiać Zespół Pieśni i Tańca “Zgoda” z Wilna na Litwie, Swarzędzką Orkiestrę Flażoletową, Zespół Pieśni i Tańca “Wielkopolanie” oraz dziecięcy zespół “Cepelia-Poznań”. Organizatorzy – Towarzystwo Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej Oddział w Poznaniu – wręczyło też swoją nagrodę. “Żurawiną 2020” uhonorowana została Edyta Maksymowicz, dziennikarka TVP Wilno i portalu Wilnoteka.lt.

Lilia Łada fot. Sławek Wąchała, L. Łada

4
Dodaj komentarz

avatar
Stanisław Wilk
Stanisław Wilk

O rany … przyszli ludzie ? A koronawirus tak szaleje, że hej. że też się te pyry nie bały i zrobiły masową imprezę 🙂

Ewa Kiełbasa
Ewa Kiełbasa

Przeszłam przez Stary Rynek dwukrotnie nigdzie nie znalazłam cepelinów?????

Grażyna Radziul
Grażyna Radziul

Super. Niech żyją Kaziuki!

Parafia
Parafia

Zarażeni przewiezieni do Raciborza a mieszkający w Rybniku po przyjezdzie z Włoch chodzili tydzień po Rybniku. Jak każdy czlowiek. Do sklepów. Do kościoła.

A teraz mówią że wszystkich których mogli zarazić namierzyli