Młodzieżowy Strajk Klimatyczny

Poznań: Młodzieżowy Strajk Klimatyczny na placu Wolności

Walczmy o sprawiedliwość klimatyczną! – apelowało dziś kilkuset młodych ludzi zgromadzonych na placu Wolności. Poznański Młodzieżowy Strajk Klimatyczny był częścią protestu klimatycznego, który odbywa się dziś na całym świecie.

Uczestnicy akcji uważają, że nawet jeśli o walce ze skutkami zmian klimatu wreszcie zaczęło się mówić, to wciąż zbyt mało się robi. Powody są czysto polityczne, bo działania wymagałyby niepopularnych decyzji. A trzeba pamiętać o tym, że susze, ulewne deszcze brak zim i w końcu pandemia koronawirusa – wszystko to są skutki postępujących zmian klimatycznych, które powodujemy niszcząc środowisko naturalne.

– Pracujemy od 18 miesięcy, jesteśmy łącznikiem obywatelek i obywateli Poznania z urzędnikami i udało nam się wywalczyć panel obywatelski – Katarzyna Niemier, studentka UAM i aktywistka Młodzieżowego Strajku Klimatycznego. – Ale my na bieżąco pracujemy z politykami, tak lokalnymi, jak i posłami na Sejm. Zależy nam na tym, żeby jak najwięcej posłów i posłanek miało na uwadze klimat jako to, o co trzeba zadbać.

Panel obywatelski ma być narzędziem, które pozwoli zorientować się władzom miasta, czego chcą mieszkańcy, jeśli chodzi o klimat, jakie mają zdanie na temat tego, co się dzieje. Bo działacze Młodzieżowego Strajku Klimatycznego nie są zadowoleni z dotychczasowych działań polityków. I tych lokalnych, w Poznaniu, i tych ogólnopolskich.

– Spodziewaliśmy się bardziej odważnych kroków – przyznaje Katarzyna Niemier. – Od polityków na takim wysokim szczeblu oczekujemy zdecydowanych działań, które będą chronić klimat, a nie małych kroczków.

Młodzieżowy Strajk Klimatycznych chce wprowadzenia rzetelnej edukacji klimatycznej do szkół. W strajki klimatycznym wzięło udział ponad 500 osób, które chętnie dowiedziałyby się więcej na temat kłopotów z klimatem. Żąda też prowadzenia rozsądnej polityki klimatycznej w oparciu o najnowsze odkrycia naukowe i doprowadzenia do sprawiedliwej transformacji w roku 2040, aby Polska była neutralna klimatycznie. A do tego doprowadzi nas tylko odejście od węgla do roku 2030.

– To, na czym nam zależy, to jest ta systemowa zmiana – mówi Katarzyna Niemier. – Żeby tę energetykę polską skierować w stronę zielonej, odnawialnej energii i wycofać się z węgla. Przykładem może być spółka ZE PAK, która już teraz zrezygnowała z tworzenia jednej odkrywki po protestach rolników i ekologów. Czujemy, że presja ma sens i chcemy, żeby nasz głos był słyszalny.

Zdaniem Marty Walkowiak z V LO Poznań też wprowadza dobre inicjatywy, jak budowa dróg rowerowych, a władze zachęcają do przesiadania się do komunikacji miejskiej i na rower.
– Ale chcielibyśmy też takich bardziej widocznych zmian – podkreśla. Bo Poznań to jest duże miasto, więc może też mieć głos o tym, co się dzieje w Polsce.

Strajk rozpoczął performance opowiadający o modzie etycznej, o tym, ile wody zużywamy, by wyprodukować jedną parę dżinsów, jak wiele materiałów się marnuje i jak ciężko jest ludziom, którzy je dla nas robią. Miał on też skłonić do zastanowienia się, zanim wyrzucimy parę spodni tylko dlatego, że są już niemodne.

Prowadzący Helena Światowy z II LO i Bartosz Bilski z Zespołu Szkół Komunikacji mówili o czterech grupach, które szczególnie ucierpią z powodu zmian klimatycznych: to kobiety, górnicy, kraje trzeciego świata i ludzie starsi. Podkreślali też, że kryzys klimatyczny to już nie sprawa naszych dzieci, tylko nas samych. W Nowym Jorku zamontowano licznik podający czas jaki nam został do katastrofy ekologicznej spowodowanej nieodpowiedzialną i rabunkową gospodarką zasobami Ziemi. Według niego zostało nam zaledwie 7 lat…

Lilia Łada

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze