Poznań: Minister chce przywrócić polowania zbiorowe? Z powodu ASF

Mimo pandemii i nakazu zachowywania dystansu społecznego minister rolnictwa Grzegorz Puda chce przywrócić polowania zbiorowe. Stowarzyszenie Otwarte Ramiona wystosowało protest przeciwko tej decyzji.

Minister podczas konferencji prasowej poinformował o tym, że poparł prośby myśliwych o przywrócenie możliwości odbywania polowań zbiorowych. Obecnie są one zabronione właśnie z powodu zakazu zgromadzeń, który obowiązuje ze względu na pandemię koronawirusa. Zdaniem członków stowarzyszenia pozwalanie jednej grupie społecznej na nieprzestrzeganie obostrzeń jest nie tylko niewłaściwe i niezgodne z prawem, ale też niesie ze sobą szereg poważnych zagrożeń.

“Znajdujemy się w szczególnie ciężkim dla nas wszystkich momencie, kiedy to pandemia przybiera na sile, na obywateli nakładane są kolejne obostrzenia i zakazy, prowadzące do izolacji społecznej” – czytamy w apelu do ministra. – “Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, które również będą przebiegały pod szeregiem rygorów, podczas których nie spotkamy się tak jak dotychczas w szerszym rodzinnym gronie.

Tymczasem rząd znowu zaczyna uginać się pod presją myśliwskiego lobby, narażając resztę społeczeństwa na skutki realizacji żądań myśliwych – polowania zbiorowe bowiem to nie tylko oddawanie strzałów, ale cały łańcuch możliwości transmisji wirusa – zakup amunicji, dojazd do lasu, wizyta w skupie dziczyzny. Dodatkowo często biorą w nich udział osoby z odległych miejsc zamieszkania, mogąc przyczynić się do jeszcze szerszej transmisji patogenu. W sytuacji, kiedy służba zdrowia jest na granicy załamania, brakuje personelu i sprzętu medycznego, poszczególne firmy i przedsiębiorstwa znajdują się na granicy upadku, nieodpowiedzialnym będzie narażanie obywateli na dalszy rozwój pandemii, a powrót do organizacji polowań zbiorowych może zdecydowanie się do tego przyczynić”.

Stowarzyszenie zwraca też uwagę, że wysuwany przez Polski Związek Łowiecki argument o walce z ASF, któremu mają zapobiegać zbiorowe polowania na dziki, jest zwyczajnie nieprawdziwy. Jak dowodzą dotychczasowe dane, myśliwi poprzez masowy odstrzał dzików przyczyniają się do rozprzestrzeniania ASF, dlatego że nie zachowują zasad bioasekuracji podczas polowań.
“Po wejściu w życie specustawy ASF 20 stycznia br. rozpoczęła się rzeź dzików, która spowodowała rekordowy wzrost liczby nowych przypadków ASF. Według danych Głównego Inspektoratu Weterynarii w czasie tylko pierwszego kwartału 2020 roku stwierdzono ich tyle, co w ciągu trzech pierwszych kwartałów zeszłego roku” – piszą członkowie stowarzyszenia. – “A obecnie myśliwi, jeśli ponownie wyjdą na polowania, będą przyczyniać się do rozwoju kolejnej epidemii.

Rozwiązaniem w walce z ASF powinna być skuteczna i wdrożona na szeroką skalę bioasekuracja gospodarstw rolnych oraz hodowli trzody chlewnej. Tymczasem według raportu Najwyższej Izby Kontroli z 2017 r. aż 74% gospodarstw nie posiadało niezbędnych zabezpieczeń – w takiej sytuacji nie dziwi przenoszenie się na hodowane zwierzęta wirusa, którego zresztą przenoszą często sami myśliwi, również nie stosując odpowiednich procedur podczas polowań”.

Stowarzyszenie kończy swój apel wyrażeniem nadziei, że dobro i bezpieczeństwo ogółu obywateli okażą się ważniejsze niż presja grupy stanowiącej zaledwie 0,3% społeczeństwa, a polowania zbiorowe zostaną przywrócone dopiero, kiedy sytuacja epidemiologiczna zostanie ustabilizowana i nie będzie występowało już ryzyko dalszego wzrostu liczby zachorowań.

Mat. pras., el

1.3 12 votes
Oceń artykuł
2 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze