Dom Obornicka fot. K. Adamska

Poznań: Mieszkańcy domu przy Obornickiej dostaną pomoc od miasta

Lokatorzy wyrzuceni z nielegalnie rozbieranego domu przy ulicy Obornickiej zamieszkają w hotelu przy ulicy Łozowej, jest też szansa dla nich na lokal komunalny. Właściciel nieruchomości zostanie ukarany mandatem.
Reklama - dalsza część artykułu znajduje się poniżej

Starsza kobieta z dwoma synami, w tym jednym niepełnosprawnym, mieszkała w domu, który właściciel postanowił… rozebrać. Bez wiedzy lokatorów, a także – jak ustaliła Magdalena Górska, pełnomocniczka prezydenta Poznania ds. interwencji lokatorskich – bez zgody wydziału urbanistyki, co jest nielegalne. W dodatku kobieta i jeden z jej synów byli wtedy w domu. Dach dosłownie zaczął im się walić na głowę, uciekli w ostatniej chwili.

Jak mogło dojść do takiej sytuacji? Kobieta i jej synowie nie mają tytułu prawnego do tego lokalu. Została wobec nich orzeczona eksmisja, ale właściciel budynku jej nie egzekwował – zapewne dlatego, że zgodnie z prawem musiałby eksmitowanym lokatorom zapewnić lokal zastępczy.

Postanowił więc rozwiązać sprawę w inny sposób – i wysłał pracownika, by zaczął burzyć budynek, nie bacząc na to, że w środku są mieszkańcy. Na miejscu pojawiła się policja wraz z inspektorem nadzoru budowlanego, sprawą zajęła się też Magdalena Górska. Dzięki wysiłkom wszystkich zaangażowanych udało się wstrzymać nielegalną rozbiórkę, zanim komuś coś się stało, i zapewnić mieszkańcom domu hotel. Burzenie było już tak zaawansowane, że nie mogli wrócić do domu po dokumenty i najpotrzebniejsze rzeczy – budynek groził zawaleniem i inspektor budowlany wydał zakaz wchodzenia do środka.

Pomoc zaoferował też MOPR i to z jego środków trójka lokatorów będzie przez miesiąc mieszkać w hotelu przy Łozowej. Dostaną też od miasta sieciówki. Jedna z fundacji zaoferowała opłacenie ich pobytu w hotelu przez drugi miesiąc – to da czas na znalezienie lokalu dla tej rodziny. Rodzina nie korzysta z pomocy MOPR: starsza pani ma emeryturę, a jej dwaj synowie pracują, chociaż syn z niepełnosprawnością nie zawsze może pracować.

– Niestety, wniosek o pomoc mieszkaniową nie został złożony – ubolewa Magdalena Górska. – Na ten moment nie ma to znaczenia. To właściciel ponosi odpowiedzialność za utratę dachu nad głową tej rodziny. Na nim też spoczywa obowiązek wskazania lokalu zamiennego zgodnie z Ustawą o Ochronie Praw lokatorów. Od wielu lat nie poczynił żadnych kroków prawnych w tym zakresie. Zburzenie budynku nie jest rozwiązaniem. Od wyroków eksmisyjnych są sądy i komornicy. Ciekawi mnie jak zachowywałby się właściciel, gdyby komuś stała się krzywda, nie mówiąc o utracie życia. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby sprawiedliwość ujrzała światło dzienne.

Pełnomocniczka zamierza dopilnować, żeby rodzina złożyła dokumenty o przydział lokalu komunalnego. Nie mają przecież dokąd wrócić – budynek, w którym mieszkali, nadaje się już wyłącznie do rozbiórki.

Konkluzja tego smutnego zdarzenia jest niestety równie smutna jak ta historia – ale wyjaśnia, dlaczego właściciele budynków próbują pozbywać się lokatorów nielegalnie. Legalne usunięcie kosztowałoby ich lokal zastępczy. Nielegalne – 500 zł mandatu, może dodatkowo grzywna, jeśli sprawa trafi do sądu. Ale ma za to zysk ze sprzedaży nieruchomości, no i nie ma kłopotu z lokatorami. Nimi zajmuje się już wtedy samorząd. Prawda, że świetny interes?

Lilia Łada

4
Dodaj komentarz

avatar
gość
gość

uważam że właściciel powinien odpowiadać za narażenie życia i zdrowia ludzi tam mieszkających.

Ktoś
Ktoś

Może należałoby postawić się również w roli właściciela nieruchomości który nie może sprzedać swojej nieruchomości ponieważ od 20 lat jest zajmowana nielegalnie przez lokatorów nie płacących za wynajem .

Aaaa
Aaaa

Prawo powinno bardziej jednak stać po stronie właścicieli nieruchomości. Skoro był wyrok o eksmisji to jest coś na rzeczy.

Apoloniusz
Apoloniusz

Właściciele kamienic to chamy w największym tego słowa znaczeniu.