Marcin Staniewski fot. M. Staniewski FB

Poznań: Mieszkańcy chcą drzew na Wierzbięcicach

“Poznań, gdzie są drzewa?” – taki transparent zawiesił nad swoją apteką na Wierzbięcicach wildecki społecznik, Marcin Staniewski. To kolejna odsłona walki mieszkańców Wildy o drzewa przy Wierzbięcicach.

Wojna o zieleń trwa już od 6 lat. Dokładnie 10 września 2015 roku Rada Osiedla Wilda spotkała się z przedstawicielami urzędu miasta w sprawie planowanej wówczas przebudowy ulicy Wierzbięcice i zaapelowała o zwiększenie ilości zieleni wysokiej przy okazji remontu, ze szczególnym uwzględnieniem odcinka od ul. Wujka do ul. Górna Wilda.

To, że mieszkańcy chcą zieleni, wyszło też w prowadzonych konsultacji społecznych, a Rada Osiedla Wilda wielokrotnie o tym przypominała władzom miasta. Radni wskazali nawet bardzo precyzyjnie miejsca, w których można posadzić drzewa zgodnie z prawem – to znaczy tam, gdzie nie będą zbyt blisko torowiska i nie nie będą przeszkadzać infrastrukturze podziemnej.

I co? I nic – przez ładnych kilka lat. W sprawie Wierzbięcic – bo o sadzeniu zieleni na innych wildeckich ulicach, utworzeniu nowego skweru przy Traugutta miasto informowało często i obszernie.

Za to w sierpniu tego roku, czyli tuż przed skończeniem przebudowy ulicy, Zarząd Dróg Miejskich poinformował, że jest możliwość zwiększenia liczby drzew na Wierzbięcicach.
“Rada Osiedla Wilda z radością, choć lekkim niedowierzaniem przyjmuje do wiadomości informację o MOŻLIWOŚCI zwiększenia liczby drzew przy realizacji przebudowy ul. Wierzbięcice – czyżby niemożliwe stało się możliwe?” – skomentowała tę informację wówczas Rada Osiedla Wilda.

I trudno się dziwić sceptycyzmowi wildeckich radnych – bo inwestycja została zakończona, a drzew nie ma. Władze miasta tłumaczą, że kolizje z infrastrukturą podziemną uniemożliwiają sadzenie drzew, w dodatku mieszkańcy chcieli więcej miejsc parkingowych.

Jak się jednak okazuje, mieszkańcy chcą drzew, a Marcin Staniewski, który wywiesił transparent przed swoją apteką, wcale nie jest jedyny. Po tym, jak władze miasta odpisały, że zieleni na ulicy nie przewidują – co z kolei stoi w jaskrawej sprzeczności z obietnicami, które otrzymywała Rada Osiedla Wilda – grupa mieszkańców zebrała się razem, by nie czekając na kolejne tłumaczenia władz miasta po prostu posadzić wierzby na Wierzbięcicach.

– Na Wierzbięcicach mamy nowe torowisko, nowe przystanki, nowe chodniki, nie mamy drzew, krzewów, nie widać zieleni – wyjaśnia Staniewski. – Odpowiedzialni za remont i zmiany na ul. Wierzbięcice zapomnieli o zieleni, o krzewach i drzewach, dzięki którym latem jest chłodniej, ziemia zatrzymuje wodę i jest po prostu przyjemniej.

Dlatego w sobotę zaprosił chętnych na akcję “Wierzby na Wierzbięcicach”. Chce, by przy ulicy docelowo rosło 50 drzew. Na razie posadzono ich 10.

1 2 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze