Jacek Jaśkowiak fot. UMP

Poznań: Miasto kierowców czy rowerzystów?

Prezydent Jacek Jaśkowiak otrzymał dyplom potwierdzający zajęcie przez Poznań trzeciego miejsca w ogólnopolskim rankingu miast przyjaznym kierowcom. I nie obyło się bez dyskusji, komu przyjazny jest Poznań…

Badanie przeprowadził w czerwcu serwis oponeo.pl wspólnie z aplikacją Yanosik. Ocena była przeprowadzana w 8 różnych kategoriach: prędkość jazdy, ceny paliw, koszty ubezpieczeń, liczba kolizji, parkowanie, ceny wymiany opon, infrastruktura dla samochodów elektrycznych oraz carsharing. Poznań zajął w badaniu trzecie miejsce po Lublinie, który zwyciężył, oraz Krakowie, Łodzi i Gdańsku, zajmującymi ex aequo drugie miejsce.

Badanie i jego wyniki nie wzbudziły szczególnego zainteresowania – ono zaczęło się dopiero wtedy, gdy prezydent Poznania wrzucił na swój profil społecznościowy zdjęcie z dyplomem potwierdzającym zajęcie trzeciego miejsca.

“Do transportu podchodzimy w sposób zrównoważony, dbając o wszystkich użytkowników ruchu” – napisał w komentarzu. – “Zmiany, które wprowadzamy, zachęcające do przemieszczania się rowerem, czy komunikacją publiczną, służą też kierowcom. Liczymy, że dzięki tym działaniom, będziemy się w takich rankingach piąć. W tym roku, prędkość, płynność i bezpieczeństwo poruszania się po mieście, a także większa dostępność miejsc parkingowych, dały Poznaniowi 3. miejsce (skok o dwa oczka). Dziękuję za wyróżnienie”.

Komentarz i nagroda wywołały burzliwą dyskusję. Kierowcy udowadniali w niej, że Poznań absolutnie nie jest miastem przyjaznym właścicielom samochodów – tu głównym argumentem były korki i ceny parkowania. Zwolennicy transportu samochodowego przerobili nawet zdjęcie prezydenta z dyplomem – w ich wersji można przeczytać, że “Poznań jest miastem przyjaznym kierowcom – rowerów”.

Oczywiście nia to zareagowali rowerzyści, z których wielu jest zdania, że polityka rowerowa miasta pozostawia wiele do życzenia – tu głównym argumentem były wysokie krawężniki, rozwiązania na drogach rowerowych wymagające od jadących cyrkowej zręczności w jeździe slalomem, omijaniu słupków i wiat przystankowych odcinkiem o szerokości pół metra i temu podobnych rozwiązań.

Swoje dołożyli pasażerowie miejskiej komunikacji, narzekający na horrendalnie wysokie ceny za przejazd i wyjątkowo rzadko oraz niepunktualnie kursujące pojazdy…

Cóż, wszystko wskazuje na to, że jeśli chodzi o transport i komunikację – prezydent ma przed sobą jeszcze bardzo długą drogę, jeśli chce zadowolić choć część poznaniaków. A nie da się ukryć, że spora część zarzutów była jak najbardziej uzasadniona.

3 5 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze