Maryla Rodowicz fot. Sławek Wąchała

Poznań: Maryla Rodowicz w wersji kameralnej

To miało być wyjątkowe spotkanie z ikoną muzyki Marylą Rodowicz – bo bez efektów specjalnych, kameralnie. I okazało się, że talent artystki nic nie stracił na tej oszczędności środków. Wręcz przeciwnie.

Maryla Rodowicz zazwyczaj kojarzy się z imprezami na wielką skalę, efektownymi kostiumami tworzącą wielkie show. Tak wielkie, że czasami za tą bogatą i wymyślną oprawą ginęła sama artystka.

Tym razem jednak widzowie dostali tę wielką artystkę w wersji kameralnej, na jeden mikrofon i dwie gitary. I trzeba przyznać, że dopiero w takiej wersji można było docenić jej klasę i styl, nie mówiąc o profesjonalizmie. Gdy śpiewa jedna osoba i nie zagłusza jej cała orkiestra plus efekty specjalne – trudno cokolwiek ukryć.

Artystka wykazała się też znakomitym wyczuciem tej kameralnej formy, wielką wrażliwością i subtelnością – to była prawdziwa rozkosz muzyczna słuchać bardziej i mniej znanych przebojów w tak oszczędnych, prostych i pięknych aranżacjach.

el fot. S. Wąchała

Dodaj komentarz

avatar