WOŚP 2021 fot. L. Łada

Poznań: Mariachi, Smoki Sigurda i polonez dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

Muzyk mariachi z gitarą i sombrero, gromada groźnych wikińskiskich wojowników i polonez tańczony przez całą ulicę Półwiejską – a wszystko dla WOŚP. Wolontariusze w tym roku przeszli samych siebie!

Jeśli w okolicy rozlegają się dźwięki gitary i jest to meksykańska melodia, to na pewno w pobliżu znajduje się muzyk mariachi, który w poncho i wielkim sombrero krąży po ulicach Poznania zapraszając do ofiarowania pieniędzy na WOŚP. Jeśli słychać dźwięki słynnego poloneza z “Pana Tadeusza” – to na pewno wolontariuszki zachęcające tańcem do wzięcia udziału w Orkiestrze.

A jeśli gromadą zbliżają się groźni wojownicy, wikińsko-słowiańscy piraci z czasów wczesnego średniowiecza – to na pewno drużyna “Smoki Sigurda” z Poznania. Oni też zbierają na WOŚP i biorąc pod uwagę broń, jaką dysponują – można się przestraszyć. Ale tak naprawdę to bardzo mili wojownicy, chętnie pozują do zdjęć i opowiadają o wczesnym średniowieczu, które jest ich pasją.

– W tym szczególnym dniu wspieramy Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy – opowiada Paweł Sigurd Szykulski. – Mamy nadzieję, że jak ktoś zobaczy takich wojowników, to da większy datek, bo to przyciąga ludzi… W tych trudnych czasach wolontariuszy jest mniej, więc każda inicjatywa wspierająca jest cenna. I też chcemy być takim barwnym akcentem…

Oczywiście podczas Orkiestry nie mogło zabraknąć rozdokazywanych i kochanych goldenów, uwielbianych przez wszystkie dzieci, a także przez dorosłych. Te radosne psy od wielu lat wspomagają orkiestrę i zawsze udaje im się zebrać poważne kwoty. Bo kto by nie pomógł, jeśli taki golden patrzy prosząco najpiękniejszymi na świecie oczami…?

W tym roku WOŚP można wspierać także wirtualnie, poprzez stronę – to opcja dla tych, którzy chcieliby pomóc, ale z różnych powodów nie są w stanie wyjść z domu. Ale wielu poznaniaków zdecydowanie woli wersję bezpośrednią.
– To aż serce rośnie, kiedy się widzi, że każdy ma serduszko, wrzuca datek i pomaga dzieciakom – mówi pani Karolina, która razem z z mężem i dziećmi właśnie podziwia rozdokazywane goldeny. – W tych trudnych czasach taka życzliwość, uśmiech, to, że ludzie jednak wyszli i pomagają tak jak zawsze, mimo trudności, są najważniejsze w świecie. Kto wie, czy nawet nie ważniejsze nawet od tych zebranych pieniędzy…

 

5 1 vote
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze