Poznań: Mamy pierwsze przypadki małpiej ospy!

szpital, laboratorium fot. Darko Stojanovic, pixabay

Cztery osoby z klasycznymi objawami małpiej ospy przebywają na oddziale zakaźnym szpitala im. Strusia. Trzy z nich zaraziły się poza Polska, czwarta trafiła do Poznania z Gniezna i jej przypadek został zgłoszony do tamtejszego sanepidu.

Jak informuje Radio Poznań, wszyscy zakażeni są młodymi osobami. Jedna przyleciała ze Stanów Zjednoczonych i to tam miała kontakt z osobą chorą. Dwie przywiozły chorobę z Hiszpanii, a jeden przypadek zdiagnozowano w Gnieźnie. Jarosław Gumienny, kierownik działu epidemiologii poznańskiego Sanepidu, stwierdził, że trzy przypadki zdiagnozowane w Poznaniu są importowane – do zakażenia nie doszło na terenie naszego kraju.

Wszyscy chorzy przejdą 21-dniową izolację w szpitalu. Wszyscy mają zmiany typowe dla tej choroby, czyli wysypkę, która jednak goi się dobrze. Ich ogólny stan też jest dobry. Zgodnie z wytycznymi ministra zdrowia pacjenci mają być izolowani aż do ustąpienia objawów skórnych, czyli co najmniej 3 tygodnie. Osób z najbliższego otoczenia nie objęto kwarantanną, ponieważ wszyscy zakażeni przywieźli chorobę z zewnątrz, a na miejscu nie mieli żadnych znaczących kontaktów, które mogłyby grozić zakażeniem. Niemniej sanepid prowadzi postępowanie epidemiologiczne dotyczące pasażerów, którzy w samolotach siedzieli najbliżej osób zakażonych.

Wszyscy sąsiedzi chorych zostali poinformowani, że w razie gdyby pojawiły się u nich niepokojące objawy, powinni się zgłosić do lekarza. Małpia ospa jest mniej zakaźna niż koronawirus, jednak jest to choroba zakaźna i trzeba zachować w tym przypadku szczególną ostrożność. Zakażenie następuje głównie przez płyny ustrojowe osoby chorej.

Podziel się: