Poznań ma skwer im. WOŚP. Odsłonił go Jurek Owsiak

Jurek Owsiak, skwer WOŚP fot. K. Adamska

Prezes WOŚP odsłonił tablicę skweru im. Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przed Specjalistycznym Zespołem Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem, a później wybrał się do… zoo, spotkać się z uratowanymi tygrysami. 

Skwer im. WOŚP znajduje się w zasadzie w jedynym właściwym miejscu – bo przed oddanym niedawno do użytku Specjalistycznym Zespołem Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Poznaniu. A jak przypomniała Izabela Marciniak, dyrektor szpitala, to właśnie dzieciom pomaga WOŚP od wielu lat.

– Pierwsze wsparcie w 2003 roku, w tym roku prawie 1 mln zł za sprzęt – wyliczała ze wzruszeniem dyrektor Marciniak. – Trudno byłoby nie skorzystać z tej okazji i osobiście panu nie podziękować. Cieszymy się bardzo, że takie miejsce powstało i trzymamy kciuki, żeby takich miejsc było jak najwięcej.

Za obecność i za działalność podziękowali Jurkowi Owsiakowi także prezydent Jacek Jaśkowiak i marszałek Marek Woźniak. Grzegorz Ganowicz, przewodniczący Rady Miasta Poznania, podkreślił z kolei, że tu nie chodzi tylko o „zwykłe” nadanie imienia.
– Chodziło nam nie tyle o to, żeby uhonorować organizację, ale żeby uhonorować ludzi, tych wszystkich, którzy co roku wychodzą na ulice – mówił. – Uhonorowanie szeroko rozumianej wspólnoty pod nazwą WOŚP.

Dotąd Poznań otrzymał od WOŚP sprzęt wartości ponad 50 mln zł, jak powiedział przewodniczący, na co natychmiast zareagował Jurek Owsiak poprawiając na ponad 53 mln, żeby „było po poznańsku, dokładnie”.
– To jest ta samorządowa robota, to jest coś, na co są zakusy – mówił, robiąc aluzję do trwonienia publicznych pieniędzy na respiratory, których nikt na oczy nie widział. – To jest wasze miasto, wy je budujecie, nie dajcie go sobie odebrać. Nie pękamy, robimy swoje!

Prezes WOŚP opowiadał też, jak fundacja uczyła się racjonalnego wydawania zebranych pieniędzy od podobnych organizacji w Europie i na świecie. Swój udział w nauce mieli też poznaniacy, bo oni kilkakrotne oglądanie każdej złotówki, by wydać ją jak najbardziej efektywnie, kultywują od pokoleń i warto się od nich uczyć. Obiecał też dalszą pomoc sprzętową lekarzom i zaapelował do nich, żeby zostawali, żeby nie uciekali z zawodu i z kraju.

– Wasza praca musi być doceniana, abyście tutaj zostali, pracowali. Jeżeli was zabraknie, będzie naprawdę cienko, to będziemy musieli zdać się na ziołolecznictwo, a przecież to nie o to chodzi – mówił. – To serduszko niech wam przypomina, że wybieramy sprzęt najlepszy, nie w przetargach publicznych, ale w konkursie ofert, bo przetargi są złe, niedobre. I tego nauczyliście nas wy, poznaniacy.

Po przemówieniach Jurek Owsiak własnoręcznie odsłonił tablicę, czemu sekundowały szczekaniem goldeny, od wielu lat kwestujące na rzecz WOŚP. A później pojechał na spotkanie z… tygrysami do poznańskiego zoo.
– Jurek wspiera nas bardzo od czasu akcji ratowania tygrysów – wyjaśniła Małgorzata Chodyła, rzeczniczka prasowa zoo. – A teraz odwiedzi je osobiście.

Podziel się: