Demonstracja- Pol(s)ka wolna od sadystów - ul. Młyńska fot. Sławek Wąchała

Poznań: Liczenie ciąż czy liczenie plemników? Demonstracja przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego

1 grudnia Sejm obradował po raz kolejny o całkowitym zakazie aborcji i karze dożywocia za jej przeprowadzenie, a także o tym, czy powstanie Polski Instytut Rodziny i Demografii. Przeciwko jednemu i drugiemu protestowali dziś poznaniacy przed siedzibą PiS.

Na Młyńskiej 14, przed siedzibą Prawa i Sprawiedliwości zebrało się niespełna 40 osób żądających Trybunału Stanu dla polityków PiS za to, co zrobili polskim kobietom i co jeszcze zamierzają zrobić.
– Tragiczna historia Izy niczego nie nauczyła polskiej prawicy – mówiła Beata André, jedna z organizatorek demonstracji. – Politykom PiS należy się Trybunał Stanu za to, co zrobili i za to, czego nie zrobili – nigdy nie stanęli w obronie praw kobiet. Pośle Wróblewski, wstyd i hańba, dlaczego nie potrafisz stanąć w obronie kobiet?

Społeczniczka miała tu na myśli projekt Polskiego Instytutu Rodziny i Demografii autorstwa Bartłomieja Wróblewskiego, poznańskiego posła PiS. Instytut ma się zająć zwiększeniem dzietności Polaków, które jest katastrofalnie niska, najniższa od czasów drugiej wojny światowej, a jego utworzenie ma kosztować 30 mln zł. Zdaniem protestujących to pieniądze wyrzucone w błoto, bo już te propozycje, które są znane, są co najmniej kuriozalne. Jak przykład przytoczyli pomysł rejestracji wszystkich ciąż.

– Jeśli poseł Wróblewski chce prowadzić rejestr ciąż, to może też będzie nam pokazywał rejestr swoich stosunków, żebyśmy mogli ocenić, czy jest prawdziwym katolikiem, Polakiem i porządnym człowiekiem, który uprawia seks tylko w celach prokreacyjnych – mówił drugi organizator demonstracji, Marcin Staniewski. – Panie pośle, raz jeszcze przed siedzibą PiS apeluję do pana o wycofanie się z tak haniebnych rozporządzeń. Sam pomysł to ogromny sadyzm. Teraz jest czas na walkę z covidem, a nie wyciąganie Polek i Polaków z domów, żeby walczyli o swoje podstawowe prawa, prawa człowieka, które są nienegocjowalne.

Sławomirowi Majdańskiemu z KOD, również obecnemu na demonstracji, walka kobiet kojarzy się ze średniowiecznymi krucjatami, podczas których poganie tak samo jak teraz kobiety walczyli o swoje prawa i swoje życie z zakutymi w stal chrześcijańskimi rycerzami. Pomysł rejestracji ciąż uważa za kuriozalny.
– Równie dobrze mogą zacząć liczyć plemniki, ale gwarantuję w imieniu wszystkich mężczyzn, że my im tego ułatwiać nie będziemy – podsumował. I zaapelował do obecnych, by nie przestawali protestować, bo w takich sprawach, najważniejszych sprawach, po prostu nie można odpuścić.

5 1 vote
Oceń artykuł

0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze