uratowany bielik fot. RDLP

Poznań: Leśnicy i ornitolodzy uratowali młodego bielika!

Fatalna pogoda i młody wiek – z tego powodu pierwszy lot młodego bielika z poznańskich lasów mógł się źle skończyć. Na szczęście pomogli leśnicy, ornitolodzy, weterynarz i okoliczni mieszkańcy karmiący żarłoka rybami…

O obrączkowaniu młodych bielików na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu informowaliśmy na początku maja. Wówczas na naszym terenie zaobrączkowano czworo piskląt – ale poza tymi zaobrączkowanymi były jeszcze dwa inne.

W jednym z gniazd pisklę było za duże i zrezygnowano z jego obrączkowania. A z kolei w sąsiednim gnieździe pisklę było tak małe, że również go nie zaobrączkowano.

Większe pisklę wkrótce samodzielnie opuściło gniazdo. Niestety, wylot nastąpił w okresie fatalnej pogody. Młodziak przemókł, miał problemy z lotem. 6 czerwca leśniczy z Łopuchówka znalazł młodego bielika na polanie. Młody orzeł był nieporadny, lecz nie dał się złapać.

Sześć dni później leśniczy ponownie go napotkał. Ptak był już bardzo wycieńczony, nie podlatywał. Ważył niespełna 3 kg. Tym razem bez trudu dał się schwytać i został przewieziony do pobliskiej lecznicy weterynaryjnej. Lekarz weterynarii ocenił, że ptak nie posiada urazów fizycznych, jest za to mocno osłabiony i wychudzony. Podano mu leki wzmacniające i nakarmiono.

W ratowanie bielika bardzo zaangażowała się lokalna społeczność. W łowienie ryb zaangażowało się wiele osób i codziennie wędkarze przekazywali ryby na jego wykarmienie. Dobowe zapotrzebowanie na pokarm to minimum 500 g, lecz ten bielik okazał się spory żarłokiem i zjadał znacznie więcej.

Bieliki w naturze chwytają ryby o zróżnicowanej masie, nawet ponad 2 kg. Ptaki te są w stanie upolować drobne ssaki (zające, koty, młode sarny) lecz głównie polują na łyski, kaczki, młode gęgawy oraz wszelkie gatunki ryb. Ważnym składnikiem ich diety, zwłaszcza zimą, jest padlina.

Na diecie rybnej uratowany bielik przytył ponad kilogram i nabrał sił na tyle, że specjaliści zadecydowali o wypuszczeniu go z lecznicy. W asyście lokalnej społeczności, która dbała o jego dokarmianie, dziś wypuszczono go na wolność w rewirze lęgowym jego rodziców. Został oznakowany obrączką srebrną AX3811 oraz czarną obserwacyjną P901, co pozwoli miłośnikom ptaków śledzić jego losy.

Warto dodać, że w tym roku na terenie Nadleśnictwa Łopuchówko gniazduje 5 par bielików, a w całej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu aż 53 pary. Z ich powodu ponad 3 tysiące hektarów lasów jest pod ścisłym ochronnym nadzorem, gwarantującym bielikom bezpieczeństwo.

RDLP, el

Dodaj komentarz

avatar