Milonga na Gołębiej fot. Sławek Wąchała

Poznań: Lato na Gołębiej zaprasza, czyli milonga na renesansowym dziedzińcu

Wyjątkowe otoczenie, bo dziedziniec szkoły baletowej, wyjątkowy taniec, bo milonga, no i oczywiście wyjątkowi tancerze: adepci Poznańskiej Akademii Tańca. Tak wyglądała Milonga na Gołębiej.

Milonga już na dobre zadomowiła się w Poznaniu, a tańczenie jej w przestrzeniach miejskich cieszy się coraz większą popularnością i przyciąga coraz więcej miłośników tańca.

Jednak ta milonga była szczególna: pierwszym powodem był oczywiście sam dziedziniec, będący wymarzoną scenerią dla tak romantycznego tańca. Bywalcy “Kulturalnego Lata na Gołębiej” wiedzą o tym doskonale, bo co roku mają okazję podziwiać mistrzów tańca na dziedzińcu. W tym roku pokaz zatańczyli też szczególni wykonawcy: Dawid Belach z gościnnym udziałem samej Pauliny Wycichowskiej. I było to zjawiskowe wykonanie.

Organizatorzy mieli też prezent dla widzów: każdy z nich mógł spróbować swoich sił i zatańczyć podstawowe kroki pod okiem mistrzów. I nie tylko milongi, ale też tanga argentyńskiego, a przy okazji dowiedzieć się, czym jest milonga, a czym tango i co mają ze sobą wspólnego. A to cała historia, bo milonga to, mówiąc najogólniej, jeden z trzech stylów tanga, mniej melancholijny niż tango klasyczne. Ale warto wiedzieć, że nazywa się tak też muzykę graną do tańczenia tanga oraz miejsce czy też spotkanie, gdzie się takiej muzyki słucha lub tańczy. Kto nigdy nie był na milondze i nie tańczył milongi – dużo stracił. Zresztą zobaczcie na zdjęciach!

5 1 vote
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze