Las nad Rusalką

Poznań: Lasy i parki otwarte!

Wbrew obawom enklawy zieleni nie zostały dziś zadeptane przez poznaniaków spieszących na spotkanie z naturą po tylu tygodniach zamknięcia w domach. W parku Sołackim i nad Rusałką było cicho i spokojnie.

Poniedziałek rano to raczej czas, kiedy wszyscy udają się do pracy, a nie na spacer do lasu, o czym zapewne wiedział minister Łukasz Szumowski, decydując o otwarciu terenów zielonych właśnie w poniedziałek. Tłumów więc nie było, chociaż dało się zauważyć zdecydowanie więcej osób niż normalnie o 8.00 rano w poniedziałek.

Przede wszystkim wędkarze, którzy już znacznie wcześniej usadowili się nad brzegami Rusałki wpatrzeni w spławiki swoich wędek. Przybyło też rowerzystów ewidentnie jadących przez tereny nad jeziorem dla przyjemności, byli także biegacze i chodziarze. Wszyscy w maseczkach i wszyscy zachowujący odpowiedni dystans.

Biało-czerwona taśma zagradzająca wjazdy na plażę nad Rusałką została zerwana najwyraźniej skoro świt, chociaż taśma zagradzająca wejście na molo trzymała się nienaruszona. Na plaży wyjątkowo czysto i pusto, co skwapliwe wykorzystały łabędzie: na jeziorze obecnie są ich dosłownie dziesiątki i wszystkie chętnie grzeją się w słońcu właśnie w pobliżu plaży.

Zadziwiająco przejrzysta jest woda w jeziorze. Jego czystość stopniowo poprawia się już od kilku lat, ale w tym roku można zobaczyć dno poprzez wodę o głębokości ponad 2 metrów. To się w Rusałce nie zdarza zbyt często…

Poznaniacy zapewne zjawią się w parkach i lasach po południu, po pracy, żeby choć na chwilę odetchnąć świeżym powietrzem, chociaż tłoku pewnie na początku roboczego tygodnia nie będzie. Gdyby się jednak pojawił – to warto pamiętać o tym, że w lasach i parkach nie brakuje też policjantów w radiowozach, którzy pilnują przestrzegania przepisów…

Lilia Łada

Dodaj komentarz

avatar