Jacek Jaśkowiak rynek fot. FB

Poznań: Kwarantanna prezydenta Jaśkowiaka wywołała burzę. Polityczną

Prezydent Poznania napisał na swoim profilu na Twitterze: „Dziś mija 14 dni kwarantanny, którą sam sobie nałożyłem. To uciążliwe, ale konieczne”. Ten neutralnie wydawałoby się brzmiący wpis wywołał prawdziwą polityczną burzę.

Jako pierwszy zareagował Szymon Szynkowski vel Sęk, poznaniak i wiceminister spraw zagranicznych, który jeszcze tego samego dnia napisał ironicznie w mediach społecznościowych: “W ramach walki z pandemią Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak urządza sobie właśnie sesję fotograficzną na jednym z poznańskich rynków, narzekając przy okazji na zły Sanepid. Dla nas zaś po całonocnych głosowaniach to kolejny dzień nieco innych obowiązków”.

Wpis wywołał też kąśliwe uwagi ze strony internautów, którzy wytknęli prezydentowi, że chodzi na zakupy na rynek Bernardyński w każdą sobotę (21 i 28 marca), tam spotyka się z ludźmi, o czym świadczą zdjęcia, które wrzuca do mediów społecznościowych, a w dodatku jeszcze trenował na świeżym powietrzu, i to nie sam. “Co to za kwarantanna? Kto ją nałożył?” – pytali oburzeni.

Na prezydenta Jacka Jaśkowiaka nikt kwarantanny nie nakładał. On sam, jak to wyjaśnił podczas konferencji prasowej 13 marca, ostatniej odbytej na żywo, postanowił ograniczyć kontakty z innymi osobami. Podjął taką decyzję ze względów bezpieczeństwa i nazwał ją dobrowolna kwarantanną.

Zapowiedział wówczas, że podczas pracy w urzędzie jak najwięcej spraw będzie chciał załatwiać on line, nie zamierza też spotykać się ze swoimi zastępcami na żywo, zastąpi je mailami i telefonami. Prezydent zwrócił się z apelem do poznaniaków, by ograniczali swoją aktywność poza domem najbardziej jak się da. Chodzi tu nie tylko o pracę zawodową, ale też o kontakty rodzinne i towarzyskie. Jako przykład podał siebie.
– Ograniczam kontakty osobiste w układzie rodzinnym do jednej osoby – powiedział wówczas.

Jednak określenie “kwarantanna” okazało się nie najszczęśliwiej dobrane, bo prawicowi politycy i internauci natychmiast wytknęli prezydentowi, że podczas kwarantanny nie wychodzi się z domu, nawet na treningi i po zakupy. A on robi jedno i drugie. Nie powinien więc twierdzić, że przebywa na kwarantannie. Nawet dobrowolnej.

Lilia Łada

5
Dodaj komentarz

avatar
Ada
Ada

Chciał zabłysnąć to zabłysnął, jak to on .

Pawel Wieczorkowski
Pawel Wieczorkowski

Śmieszne żeby prezydent tak się wypowiadał czy mu czegoś brakowało ja też bym tak chciał

g.g
g.g

…. jak zawsze – pajac.

Mariusz
Mariusz

…”Dla nas zaś po całonocnych głosowaniach” a kto Was zmusza do głosowania w nocy? Zawsze gdy PiS zbiera się nocą w sejmie, rodzi się z tego haniebna ustawa. Chcecie zrobić coś pożytecznego, to posprzątajcie ulice.