Poznań: Kto zatruwa Wartę?

Warta most Rocha
Takie pytanie zadał prezydentowi Jaśkowiakowi w interpelacji radny Andrzej Rataj. Radnego bowiem bardzo niepokoi fakt, że nie ma tygodnia bez informacji o kolejnej toksycznej plamie w rzece – za którą nikt nie został ukarany.

Schemat wydarzeń jest w zasadzie taki sam: raz w tygodniu, czasami częściej, jakiś spacerowicz informuje strażaków, że w Warcie płynie dziwna plama. Wygląda na olej albo ropę wylaną do wody. Strażacy przyjeżdżają, usuwają plamę, przyjeżdżają też inspektorzy WIOŚ i pobierają próbki. Włączają się media – strażacy odpowiadają im najczęściej, że ktoś coś wylał do rzeki. Albo bezpośrednio, albo do studzienki kanalizacji deszczowej. I niestety, na tym najczęściej sprawa się kończy. Bo bardzo trudno jest wyśledzić kogoś, kto kilka kilometrów dalej wylał do jednego z wielu kanałów na przykład przepracowany olej.

Cierpimy na tym my wszyscy – jak bardzo, pokazała słynna katastrofa ekologiczna z 2015 roku, kiedy to za sprawą toksycznej transfluryny wyginęły w rzece wszystkie ryby. Nawiasem mówiąc – za tę katastrofę także nikt jeszcze nie został skazany…

Nic dziwnego, że taka sytuacja zaniepokoiła radnego Andrzeja Rataja, który postanowił dowiedzieć się, do ilu takich przypadków zatrucia rzeki dochodzi rocznie.

„Do przypadków takich dochodziło w okresie przed 1989 rokiem, gdy powszechnie nie szanowano środowiska naturalnego. Do przypadków takich dochodziło również po 1989 roku, gdy odzyskaliśmy możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o losie naszej Ojczyzny i gdy wzrastała świadomość konieczności ochrony środowiska naturalnego, lecz nie było większych możliwości całościowego zadbania o tę sferę” – pisze radny Rataj. – „Do przypadków takich dochodzi również niestety w ostatnich latach, co już jest bardzo niepokojące, gdyż nadal nie udaje się zaradzić tym sytuacjom”.

Radny przyznaje, że problematyka jest trudna do rozwiązania z wielu względów, również z uwagi na fakt, że zajmuje się nią wiele jednostek organizacyjnych ze sfery administracji państwowej i administracji samorządowej. Niemniej jednak należy starać się całościowo dbać o rzekę Wartę, a szczególną troskę o Wartę powinno przejawiać nasze miasto, monitorując i koordynując sytuację oraz motywując różne jednostki do działania.

Ale żeby to robić, trzeba mieć rzetelną i aktualną wiedzę na ten temat. Dlatego radny zapytał prezydenta, ile było przypadków zatrucia rzeki Warty na odcinku przepływającym przez Poznań albo na odcinku przed Poznaniem, lecz o znacznym negatywnym skutku dla odcinka przepływającego przez Poznań, w poszczególnych latach od 2010 roku do 2019 roku, na czym polegały i do jakich skutków doprowadziły przypadki zatrucia rzeki Warty na odcinku przepływającym przez Poznań albo na odcinku przed Poznaniem, lecz o znacznym negatywnym skutku dla odcinka przepływającego przez Poznań, w poszczególnych latach od 2010 roku do 2019 roku, a także czy udało się wykryć sprawców przypadków zatrucia rzeki Warty na odcinku przepływającym przez Poznań albo na odcinku przed Poznaniem, lecz o znacznym negatywnym skutku dla odcinka przepływającego przez Poznań, w poszczególnych latach od 2010 roku do 2019 roku, a jeśli nie – to dlaczego, natomiast jeśli tak – to jakie sprawcy ci ponieśli konsekwencje w sferze prawa karnego, prawa cywilnego i prawa administracyjnego.

Radnego interesuje też, jakie są obecnie największe zagrożenia w kwestii ewentualnych zatruć rzeki i czy byłoby możliwe uniknięcie albo znaczne zminimalizowanie ryzyka wystąpienia ich w przyszłości.

el

Podziel się:

Ostatnio dodane: