Zjazd Konfederacji

Poznań: Konfederacja zaprezentowała kandydatów na prezydenta RP

Prezydent musi być taki taki jak Victor Orban, kobiety chcą, żeby nimi rządzili mężczyźni, a LGBT jest formą wojny kulturowej z Polską. Wizje rządzenia przedstawili dziś w Poznaniu politycy  walczący o nominację Konfederacji w wyborach na prezydenta RP.

W prawyborach startuje dziewięcioro kandydatów: Konrad Berkowicz, Krzysztof Bosak, Grzegorz Braun, Artur Dziambor, Janusz Korwin-Mikke, Paweł Skutecki, Krzysztof Tołwiński, Jacek Wilk, Magdalena Ziętek-Wielomska. Wszyscy mieli się dziś w kolejności losowej zaprezentować przed swoimi wyborcami w Poznaniu. jednak Konrad Berkowicz nie przyjechał, ponieważ jest chory, a Krzysztof Tołwiński przysłał jedynie swojego przedstawiciela. Przed poznaniakami swoje wystąpienia zaprezentowało więc siedmioro kandydatów.

Reklama

Artur Dziambor od razu na początku zauważył, że czuje się w Poznaniu jak u siebie.
– Arka Gdynia, Lech Poznań – powiedział, a widownia skwitowała to śmiechem aprobaty. Dziambor skrytykował rządy PiS, nazwał prezydenturę Andrzeja Dudy “festiwalem kłamstw”, przypomniał jego obietnicę o tym, że jak nie obniży podatków, to poda się do dymisji.
– W maju wybieramy prezydenta i on nie może nazywać się Andrzej Duda – mówił przy wtórze oklasków. – Jeśli wygra Małgorzata Kidawa-Błońska, Kosiniak-Kamysz czy Hołownia, to będzie słabo. Najlepiej, gdyby to był ktoś z tej dziewiątki. kto zawetuje każdą podwyżkę podatków, Polska będzie dla niego ważniejsza niż UE czy wyroki TSUE. Przykładem jest Viktor Orban. I taka osoba siedzi przy tym stole.

Reklama

Magdalena Ziętek-Wielomska przypomniała o swoim cyklu wykładów zatytułowanych “Z niemiecką precyzją” zaznaczając, że chciałaby, aby taka właśnie precyzja działała w polskim interesie. Chce odzyskania polskiego przemysłu z rąk obcokrajowców, by pracował dla dobra naszej gospodarki, a nie zarabiał na obce rządy i obce kraje.
– Polski przemysł musi być gwarantem polskiego interesu narodowego – mówiła przy wtórze oklasków. – To ma kolosalne znaczenie, do kogo należy przemysł. Teraz, w obcych rękach, jest narzędziem kulturkampf, walki kulturowej. Promuje LGBT, promuje relatywizm moralny za pieniądze wypracowane przez Polaków tu w Polsce. Konfederacja musi to zmienić zanim będzie za późno.

Jacek Wilk, kolejny kandydat, porównał nasz rząd do mafii i z jego zestawienia wynikło, że mafias jest nie tylko bardziej profesjonalna, ale tez bardziej dba o tych, którzy są w zasięgu jej wpływów.
– Mafia pobiera niższe podatki od rządu, a inkasent sam przychodzi do domu – wyliczał Jacek Wilk. – Mafia nie jest zainteresowana bankructwem waszej firmy, bo wtedy nie ściągnie z niej podatku. A ile już firm zbankrutowało choćby przez urząd skarbowy? Mafia nie będzie zabraniała posiadania broni, przeciwnie, jeszcze ją sprzeda., A rząd ciągle chce nas rozbrajać. Boi się nas bardziej niż mafia. Rząd wtrąca się do każdej, najbardziej intymnej sfery naszego życia. A mafii nie obchodzi, co robimy w łóżku. Mafia ma poczucie honoru. jak obieca to zrobi. rząd też, ale tylko wtedy, gdy jest to na naszą niekorzyść. Państwo ciągle chce naszego dobra i dlatego tego dobra mamy coraz mniej.

Reklama

Paweł Skutecki z kolei obiecywał poprawę stanu służby zdrowia i kontrolę leków, jakie są podawane i sprzedawane Polakom, a wspierała go Justyna Socha ze stowarzyszenia STOP NOP. Jego zdaniem Polska nie jest krajem przyjaznym rodzinie i to trzeba zmienić.

Kolejny kandydat, Krzysztof Tołwiński, nie pojawił się osobiście, ale przysłał swojego przedstawiciela Marcina Bustowskiego, który opowiedział o truciu Polaków żywnością zmodyfikowaną genetycznie, pełną antybiotyków i pestycydów, pochodzącą z krajów, które u nas chcą upłynnić swoje przeterminowane rezerwy spożywcze. jego zdaniem jest to możliwe, bo wszystkie organizacje od związków rolniczych po posłów są przekupione.
– Mafia nie jest w narkotykach, nie w paliwie, ale w branży rolno-spożywczej – przekonywał Bustowski.

Reklama

Najbardziej owacyjnie witanym kandydatem był bez wątpienia Krzysztof Bosak i to właśnie on prowadzi w nieformalnym rankingu prawyborczym. On z kolei narzekał, że Konfederacja i jej prawybory są bojkotowane przez media, a szczególnie media publiczne, a wynika to z tego, że się Konfederacji boją. Dlaczego? Ponieważ Konfederacja wnosi do polskiej polityki nową jakość i nowa siłę.
– Jesteśmy blokowani w mediach, w sejmie – wyliczał Bosak. – mamy największa masowa emigrację od lat, a nie ma o tym żadnej dyskusji w parlamencie. I nie chodzi mi o to, żeby od razu wszyscy się ze mną zgadzali, ale porozmawiajmy! Wyjście polskich wojsk z Iraku – to samo. Ten brak dyskusji na ważne tematy trzeba zmienić.

Grzegorz Braun, kolejny kandydat, podkreślił jedność partii i zapowiedział, że kogokolwiek delegaci wybiorą, to wszyscy pozostali go wesprą. Nawiązał też do historii Wielkopolski.
– Dlaczego Wielkopolanie się ruszyli i poszli za Napoleonem? Czy coś się stało w regionie? – zapytał retorycznie. – Otóż tak, stało się. Kredyty hipoteczne na polskie majątki, ale takie, żeby szybko przestali być właścicielami tych majątków. Kredyty, dotacje, fundusze europejskie… I gdy się przekonali, że niedługo nie będą już u siebie, to ruszyli za Napoleonem.

Reklama

Grzegorz Braun zapewnił też, że będzie walczył o to, by dewianci nie wychowywali naszych dzieci, a Żydzi, Niemcy i Moskale nie przepisywali nam historii.

Ostatnim kandydatem był Janusz Korwin-Mikke, który stwierdził, że w Europie wszystko stoi do góry nogami i wszyscy wiedzą lepiej, co my w Polsce mamy robić.
– Stoimy przed kontrrewolucją przywrócenia wartości, które kiedyś w Europie obowiązywały – mówił. – My mamy więcej wolności. W Europie jest więcej tego importowanego tałatajstwa. Musimy wrócić do normalności.

Reklama

Korwin-Mikke uważa, że kobiety tak naprawdę chcą, żeby rządzili nimi mężczyźni i to doskonale widać w sporcie. Żeńskie drużyny siatkarek czy koszykarek mają trenerów mężczyzn, bo chcą wygrywać, a wtedy lepszy jest mężczyzna. Kobiety bardziej cenią bezpieczeństwo, a mężczyźni, zwłaszcza młodzi, ryzyko. I to dlatego oni są lepsi do rządzenia, bo to ryzyko buduje świat, nie bezpieczeństwo.
– I samochody nie są po to, żeby jeździć bezpiecznie, ale żeby jeździć szybko – podsumował w charakterystycznym dla siebie stylu.

Kto zostanie kandydatem Konfederacji na prezydenta – dowiemy się za tydzień, podczas zjazdu elektorów.

Reklama

Lilia Łada, fot. L.Łada

Podziel się!

8
Dodaj komentarz

avatar
najnowszy najstarszy oceniany
Elżbieta Ambroszkiewicz
Gość
Elżbieta Ambroszkiewicz

Ja sobie nie życzę, żeby mną ktoś rządził. Prezydent ma mnie reprezentować i służyć Polsce i Polakom.

Renata Donarska
Gość
Renata Donarska

Elżbieta Ambroszkiewicz
Zgadza się. Prezydent ma byc
reprezentantem i służyć
narodowi.

Agnieszka Kołosowska
Gość
Agnieszka Kołosowska

Kobiety nie chcą żeby rządził nimi ktokolwiek. Spostrzeżenia na miarę zadufanych w dobie osiołków , szowinistów z konfederacji.

Grażyna Kowalska
Gość
Grażyna Kowalska

W Poznaniu czas na zmiany. Oby na lepsze !

Bffjhc
Gość
Bffjhc

Nie wiem co chcą kobiety w polityce i nic mnie to nie interesuje, ale co do zasady rządzić ma rząd wydając akty wykonawcze do ustaw parlamentu, zaś prezydent i parlament ma służyć i reprezentować naród i dbać o stabilność państwa.

Ed
Gość
Ed

Co oni mają do zaoferowania dla Polski? ciągle straszenie, tworzenie atmosfery wojny itd. byle zostać przy korycie. Zasługujemy na kogoś otwartego, o szerokich horyzontach, a nie takich…

Jerzy Jarlaczyk
Gość
Jerzy Jarlaczyk

Też ich dosìęgło kretyńskie myślenie o władzy ? ! ? ! ? !

Agnes
Gość
Agnes

Trzeba być kompletnie pozbawionym wyobraźni i taktu, aby wyrokowac o tym, czego chcą kobiety.Ale cóż to czas “egipskich ciemności”.