janusz Korwin Mikke

Poznań: Konfederacja przedstawiła dwóch kandydatów na prezydenta RP

Trzech polityków Konfederacji miało przyjechać do Poznania walczyć o nominację swojej partii w wyborach prezydenckich. Dotarło tylko dwóch: Janusz Korwin-Mikke i Jacek Wilk.

Obaj mieli zaprezentować swój program, ale okazało się, że wybrali bardziej formę luźnej rozmowy i wspomnień niż konkretnych postulatów wraz z proponowanymi rozwiązaniami.

– Mógłbym mówić o programie i postulatach konfederacji – wyjaśnił swoje podejście Jacek Wilk. – Ale skoro tu jesteście, to z grubsza wiecie, o co chodzi. Postanowiłem więc przemówić przypowieścią.

W przypowieści Jacek Wilk, pasjonat motoryzacji, jak sam o sobie powiedział, przywołał XIX-wiecznych producentów samochodów parowych, braci Stanley. Najpierw produkowali płyty fotograficzne i opsiągali sukcesy, ale gdy odwiedzili wytwórnię samochodów, postanowili przestawić się na nową branżę. Osiągali oszałamiajace sukcesy, bili rekordy prędkości, a jeden z ich samochodów potrafił rozwinąć prędkość nawet powyżej 200 km na godzinę.
– Dlaczego to opowiadam? – zapytał retorycznie jacek Wilk. – Bo trzeba wyczuć moment, w którym trzeba zacząć coś robić. I to jest właśnie ścieżka Konfederacji. Polsce potrzeba bardzo głębokim zmian. Nie możemy robić już małych kroczków i zadowalać się zmianami kosmetycznymi. Stan finansów jest teraz taki, że każde rodzące się dziecko dostaje -100 tysięcy złotych długu na starcie. I te dzieci wcześniej czy później będą to musiały spłacić

Ratunek leży, zdaniem Jacka Wilka, reformie finansów publicznych, a także reformie ubezpieczeń społecznych i gospodarczej. Przedsiębiorca nie może tyle czasu spędzać na wypełnianiu papierów, on powinien w tym czasie produkować. Dostało się też rządowi za takie regulacje, które utrudniają przedsiębiorcom życie – jak zauważył Jacek Wilk “mamy chyba największy rząd na świecie, jeśli chodzi o liczbę ministrów”. Dodał też, że jego postulaty to wolność gospodarcza, interes narodowy w polityce oraz likwidacja przymusu płacenia ZUS i PIT.

– Ludzie są obrotni, przedsiębiorczy, państwo nie musi ich prowadzić ciągle za rączkę – przekonywał Jacek Wilk. – Albo zmienimy ten system albo nie liczmy na to, że ten rząd da nam te 100 tysięcy na dziecko.

Janusz Korwin-Mikke, kontrkandydat Jacka Wilka, zaczął od stwierdzenia, że tak naprawdę to właśnie partia Korwin jest jedyną prawdziwą prawicą w sejmie, a jej programem jest powrót do normalności, bo to, co teraz dzieje się w Polsce, z pewnością normalne nie jest. Ludzie, zdaniem Janusza Korwina-Mikke, powinni żyć za swoje pieniądze, a rząd nie powinien im zabierać, żeby dać innym. Jest też przeciwko demokracji, bo w państwie nie powinna decydować większość, ale ten, kto ma rację.

– My jesteśmy w opozycji do wszystkich – mówił. – A prawica to nic strasznego, tylko coś normalnego. Niestety ludzi prawicowych, tych uczciwych i porządnych jest w społeczeństwie około 15 proc. Rządzić powinny właśnie takie elity.

Część postulatów Janusza Korwina-Mikke i Jacka Wilka pokrywa się. Obaj są za likwidacją obecnego systemu emerytalnego, a szczególnie obowiązku płacenia ZUS. Obaj też uważają, że państwo powinno dać więcej wolności obywatelom w ich działaniach. A jeśli chodzi o dzieci – tu powinni decydować rodzice, a rząd nie powinien się do tego mieszać, bez względu na to, czy chodzi o wybór szkoły, czy szczepienia dla dziecka.

Jako prezydent Janusz Korwin-Mikke zamierza jeździć po kraju i uświadamiać ludziom,. że mogą żyć lepiej, wyśmiewać bezsensowne regulacje prawne i je zmieniać, bo jako prezydent ma prawo wnoszenia ustaw.

O możliwość startu w wyborach prezydenckich w Konfederacji walczy dziewięciu kandydatów.

el

1
Dodaj komentarz

avatar
Jacek
Jacek

Byłem, pan Janusz jak zwykle błyskotliwie.