Rusałka - jezioro, które łączy - koncert na wodzie Rozrzucone kamienie aut. Maciej Muraszko fot. Sławek Wąchała

Poznań: Koncert na… Rusałce i inne opowieści

Muzyka nad wodą i na wodzie, zasłuchani widzowie i przywracanie do życia tego, co zostało skazane na zapomnienie. Koncert „Rozrzucone kamienie” był naprawdę niezwykły. I magiczny.

Wczorajsza akcja “Rusałka – jezioro, które łączy” miała przypomnieć tragiczne losy ludności żydowskiej w czasach drugiej wojny światowej. Rozpoczęła ją wystawa „Steineck” w Szkole Podstawowej nr 57 im. Józefa Kostrzewskiego przy ul. Leśnowolskiej 35, gdzie w czasie wojny mieścił się obóz jeniecki, w którym władze hitlerowskie więziły Żydów. Więźniowie z tego obozu wybudowali Rusałkę. Przejazd rowerowy od jeziora Maltańskiego do Rusałki miał przypomnieć, że oba jeziora zostały zaprojektowane przez niemieckich architektów i wykopane przez żydowskich więźniów, o czym opowiedział prof. UAM Rafał Rosół – specjalista historii Poznania. Uczestnicy przejazdu zajrzeli po drodze na Stadion im. Edmunda Szyca, który w czasie wojny był największym poznańskim obozem pracy dla Żydów.

Ostatnim punktem programu był koncert na wodzie Rusałki, i to w jak najbardziej dosłownym znaczeniu. Utwór został skomponowany specjalnie na tę okazję przez Macieja Muraszko, wybitnego muzyka, kompozytora, producenta i aranżera, a muzycy znajdowali się… wszędzie, także na wodzie.

To było piękne, przejmujące, choć bardzo smutne podsumowanie tej akcji. Muzyka unosząca się nad wodą, która za scenerię miała malownicze pejzaże Rusałki, idyllicznego wydawałoby się jeziora, rzeczywiście budziła kamienie i wspomnienia. Powstała niezwykła, magiczna całość, chwilami przypominająca krzyk rozpaczy, wołanie o ratunek – a chwilami prośbę o to, by nie zapomnieć.

Bo przecież tylko pamięć historii chroni nas przed jej powtórzeniem.

 

0 0 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze