Poznań: Kolejne kłopoty na budowie św. Wawrzyńca

przebudowa św. Wawrzyńca fot. ROJ
Ciężarówki jadące na plac budowy – a obok, bez żadnego zabezpieczenia, droga dla pieszych. Także tych najmłodszych, chodzących tędy do szkoły. Tak wygląda budowa ulicy św. Wawrzyńca. Osiedlowi radni biją na alarm.

To nie pierwsze problemy z tą inwestycją, jeśli chodzi o bezpieczeństwo. Już w lutym Rada Osiedla Jeżyce alarmowała, że „mieszkańcy zmuszeni są do chodzenia między ciężkim sprzętem budowlanym, wysięgnikami, czy głębokimi wykopami”.

Najwidoczniej protesty i monity radnych osiedla z lutego nie poskutkowały, a władze miasta też się nie przejęły problemem – bo wrócił. Tylko że teraz sytuacja jest jeszcze bardziej niebezpieczna, bo dzieci wróciły do szkół. I by do nich dojść, muszą przejść właśnie przez niezabezpieczony plac budowy.

„W państwie, gdzie władzę ma mamona, zrobiliśmy jako radni osiedlowa wszystko, co było możliwe” – napisała Aleksandra Sołtysiak-Łuczak, przewodnicząca Rady Osiedla Jeżyce, w mediach społecznościowych. – „Przygotowaliśmy uchwałę, przegłosowaliśmy ją, spotykaliśmy się z kierownikiem budowy, koordynatorką z Poznańskich Inwestycji Miejskich, dzwoniliśmy na straż, policję, prowadziliśmy rozmowy z Zarządem Dróg Miejskich w Poznaniu. Poprzez radnego Łukasza Mikułę prosiliśmy o interwencję prezydenta Mariusza Wiśniewskiego, a poprzez radną Dorotę Bonk-Hammermeister – Marcina Gołka, wiceprezesa PIM. Dostaliśmy zapewnienie, że w poniedziałek dzieci będą mogły bezpiecznie pójść tą drogą do szkoły”.

Tymczasem zapewnienie okazało się tylko… zapewnieniem. Przewodnicząca ROJ opublikowała krótki filmik nakręcony dziś rano, na którym doskonale widać, jak wielkie ciężarówki przejeżdżają o centymetry obok pasa drogi wydzielonego dla pieszych. Przy czym określenie „wydzielony” jest mocno na wyrost. Pas nie jest niczym odgrodzony, bo potykacze stojące co kilka metrów o wysokości kilkudziesięciu centymetrów trudno uznać za wystarczające ogrodzenie. Co ciekawe, po drugiej stronie, od torów, jest ustawione solidne ogrodzenie.

Warto dodać, że tu nie chodzi o mieszkańców jednej czy dwóch kamienic. Przy ulicy św. Wawrzyńca mieszka obecnie, po powstaniu nowych osiedli, znacznie więcej osób. A to oczywiście zwiększa zagrożenie.

„Jak widać, Strabag ma bezpieczeństwo mieszkańców miasta Poznania oraz wszystkie uzgodnienia w głębokim poważaniu” – podsumowała rozgoryczona radna. – „Decyzje podejmuje ich kasa!”.

 

Podziel się: